Kronika wędrówki od pełni do nicości. „Dzienniki” Sándora Máraia

Sándor Márai
Pod maską arystokratycznego pięknoducha i dostarczyciela nostalgicznych bestsellerów – w rodzaju „Wyznań patrycjusza”, „Żaru” czy poświęconej pamięci swego mistrza Gyuli Krúdyego powieści „Sindbad powraca do domu” – Márai (na zdj.) krył jednak oblicze uważnego obserwatora węgierskiej rzeczywistości.Domena Publiczna
20 lipca 2018

„Nie mogłem żyć w kraju, który przestał mi być ojczyzną”, notował Sándor Márai. Jego „Dzienniki” to świadectwo przewrotności ludzkiego losu

2945758-okladka-magazyn-dgp-19.jpg
Więcej czytaj w Magazynie DGP

Sándor Márai (1900–1989) prowadzi obecnie całkiem interesujące życie pozagrobowe – zarówno na świecie, jak i w Polsce. Czyta się go uważnie, z szacunkiem, być może nawet z fascynacją. Nie zawsze tak było. Przez pół wieku – od późnych lat 40. – Márai przebywał na emigracji, która z zawodowego punktu widzenia była dla niego literackim czyśćcem. Został praktycznie zapomniany jako pisarz, wydawany byle gdzie i byle jak, a na Węgrzech pod panowaniem komunistów siłą, groźbą i propagandową perswazją wyparty ze społecznej świadomości.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.