Polska jest arcytrudnym krajem dla autora thrillerów – mówi Zygmunt Miłoszewski, autor powieści „Bezcenny”.
Zacytuję fragment recenzji: „»Bezcenny« to Pan Samochodzik dla dorosłych”. To dla ciebie komplement?
Zdawałem sobie sprawę, że pisząc powieść, której fabuła kręci się wokół poszukiwania zaginionych dzieł sztuki i której jednym z głównych bohaterów jest urzędniczka administracji rządowej, nie ucieknę od porównań z Nienackim. Na początku się tego bałem, ale potem stwierdziłem, że wzięcie się za bary z pamięcią czytelników jest fajne. Dla innego bohatera, marszanda, szukałem wyrazistej fury. Uznałem, że w polskiej powieści o poszukiwaniu dzieł sztuki marszand musi jeździć ferrari. Zacząłem przeglądać pisma motoryzacyjne, strony kolekcjonerskie i byłem załamany, bo wszędzie natrafiałem na to samo – banalne, sportowe auta. Wreszcie znalazłem informację o sułtanie Brunei, który w latach 50. wysłał do fabryki czek na milion dolarów z zamówieniem na ferrari, w którym mógłby się pomieścić z rodziną. Producenci zaprojektowali dla niego limitowaną serię samochodów w wersjach kabriolet, sedan oraz kombi. Pomyślałem, że ta fura jest na tyle egzotyczna, że może nią jeździć mój bohater. To taki prywatny hołd dla „Pana Samochodzika”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.