„Pożytki z katorgi”. Polityka na końcu świata

Syberia
Za cara, owszem, praca przymusowa na Syberii też wiązała się z licznymi cierpieniami, ale Lada podkreśla, że reżim celowo wyolbrzymiał opowieść o trudach katorgi, a pobrzękujące kajdany, w których skazani maszerowali z więzień na wschód, ściągano im często zaraz, gdy znaleźli się poza wzrokiem gapiów – strachem miano zmuszać do niewystępowania przeciwko reżimowiShutterStock
21 kwietnia 2019

Syberia i Daleki Wschód były dla Imperium Rosyjskiego anus mundi, gdzie zorganizowano – jak pisał brytyjski dziennikarz Colin Thubron – „wysypisko ludzi”. Od początku XIX w. carowie upchnęli przeszło milion ludzi w owym więzieniu, które nie potrzebowało krat, bo kratami był jego bezkres. Skazani, przebywając na syberyjskiej kwarantannie, mieli przy okazji cywilizować ten region (o powierzchni kilkukrotnie większej od Unii Europejskiej), ale Syberia nigdy nie stała się rosyjską Australią.

Moskwa nie musiała też z niej rezygnować jak Brytyjczycy z Australii, ta kolonia nigdy od niej nie odpadła, a zamieszkujące Syberię narody nie zostały poddane procesom dekolonizacyjnym początku lat 90. XX wieku.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.