Autopromocja

Samotni ludzie. Trylogia „Zniknięcie Eleanor Rigby” na DVD

Zniknięcie Eleanor Rigby
Zniknięcie Eleanor RigbyMedia
7 kwietnia 2015

Trylogia „Zniknięcie Eleanor Rigby” ukazała się wreszcie na DVD. Świetny, choć niedoceniony debiut reżyserski Neda Bensona

Tytuł „Zniknięcie Eleanor Rigby” sugeruje pełen suspensu thriller, być może z muzykę Beatlesów w tle. Reżyser Ned Benson rzeczywiście nazwisko kobiety pożyczył z przeboju Paula McCartneya i Johna Lennona, pewnie inspirował się też otwierającym go wersem „Ah, look at all the lonely people”. Bohaterowie filmu – dwoje młodych ludzi, których szczęśliwe małżeństwo rozpada się wskutek śmierci dziecka – ze swoimi traumami, bólem, depresją zostają całkiem sami. Kilka lat temu podobną historię opowiadał dramat „Między światami” Johna Camerona Mitchella. „Zniknięcie Eleanor Rigby” bez wątpienia dorównuje mu klasą.

Nie od razu wiadomo, co tak naprawdę się stało, przebieg wydarzeń odtwarzamy z pojedynczych scen i dialogów. Eleanor (Jessica Chastain) i Connora (James McAvoy) wyglądają jak szczęśliwa para, ale ich związek gwałtownie gaśnie. Ona próbuje popełnić samobójstwo, potem odchodzi, mówiąc, że potrzebuje odnaleźć siebie na nowo. „Chciałem, żeby każdy, kto ogląda film, miał swoje wyobrażenia na temat tego, co się stało. I żeby z biegiem akcji, gdy odsłaniamy coraz więcej faktów, te wyobrażenia się zmieniały” – deklarował Benson. Znaczenie ma też kolejność, w jakiej oglądamy filmy wchodzące w skład trylogii. Najpierw powstały części „On” i „Ona”, pokazujące historię z punktu widzenia obojga bohaterów. Potem Benson zmontował z nich ostatni segment. „Najlepiej na początku obejrzeć część „Oni”, potem »Ona« i »On« wzbogacą filmowe doświadczenie. Pojawią się nowe postaci, nowe wątki i opowieści” – mówił Benson, choć jego wytyczne wcale nie muszą być zobowiązujące. Tym bardziej że wszystkiego widzom i tak nie podaje na tacy. „Zniknięcie...” pełne jest niedopowiedzeń, luk, białych plam, które wypełnić musimy sobie sami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.