Rzepliński o reformie Sądu Najwyższego: Odda pełnię władzy w ręce jednej osoby

Wysłuchanie Publiczne o ustawie o Sądzie Najwyższym
Wysłuchanie Publiczne o ustawie o Sądzie NajwyższymPAP / Radek Pietruszka
17 lipca 2017

Ten projekt jest oczywiście niekonstytucyjny i domyka system sądowniczy - mówił były prezes TK prof. Andrzej Rzepliński o projekcie ustawy o SN. Z kolei były prezes SN Adam Strzembosz wskazał, że po 1989 r. SN został gruntownie zreformowany. - Nie trafił do niego w niedemokratyczny sposób ani jeden sędzia - powiedział.

W poniedziałek w Sejmie trwa zorganizowane przez PO poselskie wysłuchanie z udziałem sędziów i prawników ws. projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

"Czuję się jak w swoistym " - mówił Rzepliński, który zabrał głos jako pierwszy. Mówił, że zawód sędziego dotyczy każdej grupy społecznej i bez niego "nie możemy się obyć".

Rzepliński dodał, że "w kampanii wyborczej nikt nie mówił że ". "Trzeba było mówić, wtedy byłaby również taka zdolność moralna, by takie ustawy wprowadzać" - podkreślił b. prezes TK. "Ta ustawa jest oczywiście niekonstytucyjna" – mówił Rzepliński o projekcie ws. SN. "Panie prezydencie, niech pan nie robi tego Polsce" – dodał, apelując do niego by "wziął aktywny udział" w pracach parlamentarnych przez swoich prawników.

"Dziś stoimy w obliczu domykania systemu" – mówił Rzepliński. Według niego, projekt o SN będzie jeszcze jedną ustawą, która – jak się wyraził – "odda pełnię władzy w ręce jednej osoby". Jego zdaniem, TK został obecnie sprowadzony do roli "prywatnej rady konstytucyjnej, która ma za zadanie uznać niewygodny przepis za niekonstytucyjny, a wygodny - za konstytucyjny".

Według Rzeplińskiego, kadencji I prezesa SN nie można skrócić; inaczej można będzie przerywać kadencje każdego organu.

Były prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz mówił, że wymiana sędziów w SN "nastąpiła w niemal 100 proc.". "Ci, którzy pozostali, jeszcze są, są chwałą polskiego sądownictwa" – dodał.

Przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski mówił, że nie ma "takiego umocowania w konstytucji" aby to minister sprawiedliwości decydował, kto pozostanie w SN. Dodał, że zgodnie z konstytucją, to prezydent powołuje sędziów na wniosek KRS.

Przypomniał, że uzasadnieniem projektu jest chęć "poprawienia sprawności SN". "To oczywista nieprawda" - ocenił Zawistowski.

"Realne jest zagrożenie, że SN właściwie nie będzie rozstrzygał skarg kasacyjnych" - dodał. "Kto będzie rozstrzygał sprawy wyznaczone na wrzesień" – pytał też szef KRS. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.