Władysław Frasyniuk, był dla mnie osobą, która coś znaczyła. Dziś jestem zażenowana tym, jak się zachowuje. Przyłącza się do ludzi, którzy działają niezgodnie z prawem - oceniła w poniedziałek szefowa gabinetu premier Elżbieta Witek.

Elżbieta Witek, w TVP Info, pytana była w poniedziałek o sobotnie wydarzenia podczas miesięcznicy smoleńskiej. Wtedy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej; usiadło na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestujących był Władysław Frasyniuk, który - jak podała policja - odpowie z naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Grożą za to nawet 3 lata więzienia.

Witek skomentowała, że na początku lat. 80. ub. wieku Frasyniuk, był dla niej "osobą, która coś znaczyła, był liderem Solidarności". "Dziś po tylu latach jestem szczerze mówiąc zażenowana tym, jak się zachowuje, co mówi - ten język pełen nienawiści i agresji... Przyłączanie się do ludzi, którzy oficjalnie i głośno mówią, że będą łamali prawo, że działają niezgodnie z obowiązującym prawem, jest dla mnie czymś niesłychanym. Czasami człowiek upada, najważniejsze, by potrafił się podnieść" - oceniła.

Reklama

Komentując sobotnie zakłócenie obchodów miesięcznicy smoleńskiej powiedziała: "To, co się wydarzyło 10 (czerwca), to coś niedopuszczalnego w demokratycznym państwie".

"Wszyscy mają prawo w demokratycznym państwie manifestować, demonstrować. Mamy wolność słowa, mamy wolność wyrażania swoich poglądów i mamy wolność demonstracji. Nie rozumiem, dlaczego tzw. Obywatele RP mają prawo kłaść się na ulicy, blokować przejście legalnej manifestacji. Przecież właśnie na tym polega nasza wolność. Nikt nikomu nic złego tymi marszami co miesiąc nie czyni" - powiedziała.

Mówiąc o ruchu Obywatele RP, który był organizatorem sobotniej kontrmanifestacji powiedziała, że kiedy KOD właściwie już zniknął, powstali Obywatele RP - "coś, co ma pociągnąć falę agresji i nienawiści wobec obecnie sprawującego rządu PiS". Nazwała Obywateli RP "pseudoruchem obywatelskim".