Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki przeprosił za kolizję limuzyny, którą jechał przez Warszawę. - Każdemu z nas zdarzają się kolizje i najlepiej, żeby było ich jak najmniej. One nie powinny mieć miejsca, więc kierowca został ukarany mandatem. Sprawę uznajemy za zamkniętą - powiedział podczas konferencji prasowej.
Mimo, że Kownacki nie korzysta z ochrony Żandarmerii Wojskowej, właśnie stamtąd pochodzi jego służbowe auto. Samochód prowadził prywatny kierowca, korzystając z sygnału dźwiękowego przeznaczonego dla pojazdów uprzywilejowanych.
Te nieścisłości ostro krytykuje opozycja. - Powoli ten rząd staje się niebezpieczny dla społeczeństwa. Jeżeli nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa sobie, to w jaki sposób może zapewnić bezpieczeństwo innym obywatelom? - pytała posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu