Chodzi o projekt ustawy o świadczeniach kompensacyjnych dla nauczycieli, którego losy są niepewne w związku z zapowiedziami Lewicy, że klub ten może podtrzymać prezydenckie weto do ustawy o "pomostówkach".

Poseł PiS Stanisław Szwed poinformował na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że jego klub będzie głosował za podtrzymaniem weta do ustawy o emeryturach pomostowych oraz chce przedłużenia o rok obowiązujących przepisów o "pomostówkach". Szwed przypomniał, że PiS złożył w Sejmie projekt w tej sprawie.

Posłowie PiS uważają, że sprawa świadczeń przejściowych dla nauczycieli stała się przedmiotem "gierki politycznej między Platformą Obywatelską, PSL, SLD a ZNP".

Na początku grudnia doszło do porozumienia między PO, PSL, SLD i ZNP w sprawie przejściowego rozwiązania dotyczącego wcześniejszych emerytur dla nauczycieli.

Świadczenie kompensacyjne miało być przyznawane nauczycielom, którzy osiągnęli 30-letni staż pracy, w tym 20 lat pracy nauczycielskiej. Wiek uprawniający do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego miał wzrastać w kolejnych latach kalendarzowych, aż do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Pierwsze czytanie projektu miało odbyć się we wtorek na posiedzeniu połączonych komisji sejmowych. Posiedzenie to zostało odwołane.

Dzień wcześniej prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę dotyczącą emerytur pomostowych. Koalicja PO-PSL nie ma w Sejmie większości wystarczającej do odrzucenia weta. Udałoby się to przy wsparciu klubu Lewicy, ale nie ma w nim jednomyślności w tej sprawie.

Szef SLD Grzegorz Napieralski będzie rekomendował podtrzymanie weta, natomiast Wojciech Olejniczak - który we wtorek utrzymał funkcję szefa klubu - uważa, że posłowie SLD nie powinni wspierać prezydenta i PiS.

We wtorek marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powiedział, że jeśli klub Lewicy nie pomoże koalicji w odrzuceniu prezydenckiego weta w sprawie "pomostówek", to "zlikwiduje własny sukces" w postaci propozycji przejściowych emerytur dla nauczycieli.

Według PiS, projekt dotyczący świadczeń kompensacyjnych jest niekorzystny dla nauczycieli

"Już sama nazwa - tzw. świadczenie kompensacyjne - nie służy podwyższeniu autorytetu nauczycieli, bo kompensować można coś komuś niżej sytuowanemu" - ocenił poseł Sławomir Kłosowski.

Jego zdaniem, projekt ten nie był projektem rządowym, tylko poselskim m.in. dlatego, by móc uniknąć konsultacji ze stroną społeczną.

Kłosowski skrytykował również wysokość planowanych świadczeń kompensacyjnych dla nauczycieli

Jak mówił, niektórzy z nich otrzymywaliby równowartość najniższej emerytury, czyli 636 zł brutto. Poseł podkreślił, że w projekcie jest również mowa o tym, że prawo do świadczenia kompensacyjnego ulega zawieszeniu w razie podjęcia pracy w szkole, przedszkolu, placówce oświatowej.

Według Kłosowskiego, dzięki przedłużeniu o rok obowiązywania obecnych przepisów o "pomostówkach" będzie możliwe wypracowanie "godziwych warunków świadczeń emerytalnych, w tym emerytur pomostowych dla nauczycieli".

W konferencji PiS wzięli udział przedstawiciele Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność"

Wiceszefowa oświatowej "Solidarności" Halina Kurpińska podkreślała, że jej organizacja odrzuca "treść i fakt" porozumienia w sprawie świadczeń kompensacyjnych. "Uznajemy to za zdradę i działanie na szkodę całego środowiska oświatowego" - powiedziała.