Nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej nie powinna oznaczać centralizacji decyzji o wydatkowaniu środków. O konieczności większego upodmiotowienia samorządów, skutkach dotychczasowej polityki spójności i wyzwaniach związanych z nowymi priorytetami UE dyskutowali uczestnicy panelu „Polityka spójności bez granic zewnętrznych – strategiczne wykorzystanie funduszy europejskich w kraju” podczas Kongresu Perły Samorządu w Toruniu.
W debacie moderowanej przez Łukasza Guzę, zastępcę redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej, wzięli udział: Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, Piotr Palutkiewicz, prezes Warsaw Enterprise Institute, Krzysztof Koman, szef Forum 360 oraz Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich.
Samorządy zdały egzamin z polityki spójności
W ocenie Piotra Całbeckiego sukces wykorzystania funduszy europejskich w Polsce wynikał przede wszystkim z przekazania znaczącej części odpowiedzialności za ich wdrażanie samorządom województw. Jak podkreślał, regiony nie planowały inwestycji pod dostępne środki, lecz najpierw przygotowywały strategie rozwoju, a dopiero później dobierały instrumenty finansowe pozwalające je realizować. Marszałek przypomniał, że Polska należy do państw, które zdecydowały się powierzyć regionom wdrażanie około 40 proc. puli z polityki spójności. Jego zdaniem właśnie dzięki takiemu modelowi kraj osiągnął jedne z najlepszych wyników w Europie pod względem absorpcji funduszy. Kluczowe znaczenie miały transparentność, celowość wydatków oraz bliski kontakt samorządów z mieszkańcami, którzy rozliczają lokalne władze z efektów inwestycji.
Marszałek ocenił również, że planowane zmiany w polityce unijnej mogą stworzyć szansę na lepszą integrację różnych źródeł finansowania, w tym środków związanych ze wspólną polityką rolną. Jednocześnie przestrzegał przed nadmierną centralizacją zarządzania funduszami w nowej perspektywie finansowej. Jego zdaniem samorządy powinny zachować realny wpływ nie tylko na podział pieniędzy, ale przede wszystkim na określanie celów, którym mają one służyć.
Nie wszystkie priorytety UE dla Polski
Piotr Palutkiewicz zgodził się z oceną, że Polska skutecznie wykorzystywała środki europejskie. Jak zauważył, udało się stworzyć przejrzyste procedury, ograniczyć ryzyko korupcji i zbudować sprawny system zarządzania funduszami publicznymi.
– Nikt chyba nie kwestionuje kompetencji polskich samorządów. Z absorpcją i wykorzystaniem środków poradziliśmy sobie najlepiej w Europie – wskazywał.
Jednocześnie prezes Warsaw Enterprise Institute postawił pytanie, czy współczesna polityka spójności nadal odpowiada najważniejszym potrzebom kraju. W jego ocenie inwestycje infrastrukturalne, rozwój kapitału ludzkiego czy poprawa stanu środowiska były przez lata zgodne z polskimi interesami rozwojowymi. Coraz większe wątpliwości budzą jednak nowe priorytety Unii Europejskiej. Palutkiewicz argumentował, że samorządy i państwo często potrafiłyby lepiej określić własne potrzeby niż centralnie wyznaczane kierunki wydatkowania środków. Wskazywał również, że fundamentem polskiego sukcesu gospodarczego nie były wyłącznie fundusze europejskie, lecz przede wszystkim dostęp do wspólnego rynku, możliwość swobodnego eksportu oraz napływ inwestycji zagranicznych.
Odnosząc się do kwestii prawnych, zwracał uwagę na potrzebę dalszego zwiększania transparentności wydatków publicznych oraz usprawnienia procedur zamówień publicznych, w tym funkcjonowania Krajowej Izby Odwoławczej. Jego zdaniem część obecnych rozwiązań wymaga gruntownej debaty i reform.
Sukces jest, ale zabrakło edukacji o Unii Europejskiej
Krzysztof Koman przekonywał, że wejście Polski do Unii Europejskiej było największym sukcesem rozwojowym kraju w ostatnich dekadach. Jednocześnie wskazywał na rosnący problem społecznego niezrozumienia korzyści płynących z integracji europejskiej.
– To jest gigantyczna porażka wszystkich środowisk politycznych, że nie udało się zbudować świadomości społecznej dotyczącej efektów obecności Polski w Unii Europejskiej – mówił.
Jak przekonywał, przez lata zarówno politycy, jak i samorządy zaniedbały edukację obywatelską i komunikowanie efektów wykorzystania funduszy europejskich. Promocja projektów często ograniczała się do formalnego oznaczania inwestycji, bez budowania szerszej świadomości znaczenia członkostwa w UE. W jego opinii skutki tych zaniedbań stają się dziś coraz bardziej widoczne w debacie publicznej.
Ekspert zwracał również uwagę na nierównomierne efekty rozwoju. Choć Polska znacząco poprawiła poziom życia i jakość infrastruktury, nie wszystkie obszary korzystały z tych zmian w równym stopniu. Szczególnym problemem pozostaje dostępność transportowa mniejszych miejscowości oraz postępująca depopulacja części regionów.
Koman przyznał także, że niektóre inwestycje były przeskalowane i służyły bardziej lokalnym ambicjom niż rzeczywistym potrzebom mieszkańców. Jego zdaniem w kolejnych latach większy nacisk powinien zostać położony na wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego oraz ułatwianie przedsiębiorcom dostępu do funduszy europejskich.
Wymiary spójności w Europie
Grzegorz Kubalski podkreślał, że ocena skuteczności polityki spójności zależy od przyjętych kryteriów. Jego zdaniem należy analizować nie tylko liczbę zrealizowanych inwestycji, lecz także to, czy rzeczywiście służyły one celom, dla których zostały stworzone unijne programy. Przedstawiciel Związku Powiatów Polskich przypomniał, że spójność europejska obejmuje trzy wymiary: gospodarczy, społeczny i terytorialny. Szczególnie ten ostatni pozostaje – jak zaznaczał – pojęciem nieostrym i trudnym do jednoznacznego zdefiniowania. Kubalski krytycznie ocenił sposób, w jaki przez lata opowiadano o Unii.
– Sprowadziliśmy Unię Europejską do roli bankomatu, który ma dawać pieniądze na realizację naszych pomysłów. Wartości europejskie to coś więcej niż tylko pieniądze. Musimy nauczyć się przekazywać to społeczeństwu – podkreślał.
Jego zdaniem integracja została sprowadzona do roli mechanizmu transferu pieniędzy, podczas gdy jej najważniejszymi wartościami są wspólny rynek, swobodny przepływ osób i możliwość współpracy gospodarczej. Ostrzegał, że budowanie społecznego poparcia wyłącznie na funduszach może okazać się krótkowzroczne, szczególnie w momencie, gdy bilans wpłat i wypłat zacznie się zmieniać.
W końcowej części debaty uczestnicy byli zgodni, że przygotowania do perspektywy finansowej po 2028 r. powinny rozpocząć się od przemyślenia celów rozwojowych, a nie od poszukiwania źródeł finansowania. Piotr Całbecki apelował o utrzymanie silnej pozycji samorządów w procesie planowania strategicznego.
– Chcemy mieć wpływ nie tylko na podział środków, ale przede wszystkim na decydowanie, na jakie cele mają być wykorzystane – mówił marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.
Krzysztof Ratnicyn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu