Prokuratura kończy sprawę dwóch wież

Konferencja Jaros?awa Kaczy?skiego po chorobie
To jego wskaże Kaczyński? "Czarny koń" wśród kandydatów na premiera PiSJACEK DOMINSKI/REPORTER / Jacek Dominski/REPORTER
dzisiaj, 09:19

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące tzw. dwóch wież, czyli planowanej inwestycji spółki Srebrna na warszawskiej Woli. Postępowanie obejmowało trzy wątki: zarzut oszustwa na szkodę Geralda Birgfellnera, sprawę 50 tys. zł dla członka rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego oraz wątek nakłaniania do wręczenia łapówki. Wszystkie trzy zostały zakończone z tym samym uzasadnieniem: czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Decyzja Prokuratury Okręgowej w Warszawie oznacza zakończenie jednego z najgłośniejszych postępowań powiązanych z Prawem i Sprawiedliwością. Sprawa „dwóch wież” dotyczyła niezrealizowanego projektu budowy wieżowców przez spółkę Srebrna, związaną ze środowiskiem PiS. Inwestycja miała powstać na warszawskiej Woli, ale w 2018 r. z niej zrezygnowano.

Śledczy badali trzy odrębne wątki. Pierwszy dotyczył podejrzenia oszustwa na szkodę austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Według zawiadomienia miał on zostać doprowadzony do wykonania prac oraz poniesienia kosztów w wysokości co najmniej 1,3 mln euro pod pozorem realizacji inwestycji i obietnicy wynagrodzenia.

Drugi wątek obejmował podejrzenie przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 50 tys. zł przez członka rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego w zamian za nadużycie uprawnień. Trzeci dotyczył nakłaniania do wręczenia łapówki w kwocie 100 tys. zł oraz pośredniczenia w przekazaniu 50 tys. zł członkowi rady fundacji.

We wszystkich tych częściach postępowanie umorzono „wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”. To oznacza, że prokuratura nie znalazła podstaw do kontynuowania śledztwa w kierunku przestępstw opisanych w zawiadomieniu.

Spółka Srebrna i roszczenia Geralda Birgfellnera

Centralnym punktem sprawy był spór o koszty przygotowania inwestycji. Gerald Birgfellner twierdził, że wykonywał prace związane z planowanym przedsięwzięciem i poniósł wydatki, które wycenił na co najmniej 1,3 mln euro. Po rezygnacji z projektu domagał się zapłaty za działania podjęte przy przygotowaniu budowy. Jarosław Kaczyński odmówił wypłaty.

W styczniu 2019 r. pełnomocnicy Birgfellnera złożyli zawiadomienie do prokuratury. Zarzucali Jarosławowi Kaczyńskiemu popełnienie oszustwa wielkich rozmiarów. Austriacki biznesmen był później kilkukrotnie przesłuchiwany, ale pierwotnie postępowanie zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa. W tamtym czasie ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Sprawa wróciła po zmianie władzy. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała 10 lutego 2025 r. o wszczęciu śledztwa w sprawie doprowadzenia Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości w kwocie nie mniejszej niż 1,3 mln euro. Śledczy badali, czy osoba działająca w imieniu spółki Srebrna mogła wprowadzić biznesmena w błąd co do uprawnień do podejmowania decyzji oraz zamiaru zapłaty wynagrodzenia za wykonane prace.

Jarosław Kaczyński jako świadek w sprawie dwóch wież

Na początku czerwca 2026 r. sprawa ponownie znalazła się w centrum uwagi, gdy Jarosław Kaczyński został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie jako świadek. Przesłuchanie odbyło się 10 czerwca 2026 r. i trwało wiele godzin. Według informacji przekazywanych przez prokuraturę prezes PiS został pouczony o prawie do odmowy odpowiedzi na pytania, ale z tego prawa nie skorzystał.

Wcześniejszy termin przesłuchania wyznaczono na 20 maja 2026 r., jednak czynność nie doszła wtedy do skutku. Pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego przedstawił zwolnienie lekarskie i złożył wniosek o wyznaczenie nowej daty. Ostatecznie prezes PiS stawił się w prokuraturze w czerwcu.

Jarosław Kaczyński konsekwentnie odrzucał zarzuty dotyczące łapówki i oszustwa. Po wszczęciu śledztwa w 2025 r. publicznie przekonywał, że nie doszło do wręczenia łapówki, a twierdzenia formułowane przez stronę przeciwną uznawał za bezpodstawne. Po decyzji o umorzeniu śledztwa kluczowe znaczenie ma jednak nie polityczna ocena sprawy, lecz formalne stanowisko prokuratury: w badanych wątkach nie stwierdzono znamion czynu zabronionego.

Audyt Prokuratury Krajowej i powrót do sprawy Srebrnej

Powrót do sprawy „dwóch wież” był związany z audytem Prokuratury Krajowej dotyczącym postępowań z lat 2016–2023. W częściowym raporcie wskazywano, że wcześniejszy sposób prowadzenia tej sprawy budził bardzo poważne wątpliwości, a postępowanie powinno zostać podjęte i kontynuowane. Zapowiadano również przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego oraz innych osób.

To właśnie po tej ocenie sprawa została podjęta na nowo. Prokuratura badała zarówno wątek oszustwa, jak i kwestie związane z pieniędzmi, które miały zostać przekazane członkowi rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. W zawiadomieniach pojawiały się kwoty 50 tys. zł i 100 tys. zł. Pierwsza miała dotyczyć korzyści majątkowej, druga — nakłaniania do wręczenia łapówki.

Ostateczna decyzja prokuratury zamyka jednak wszystkie trzy badane obszary. Umorzenie nie oznacza, że spór polityczny wokół Srebrnej zniknie z debaty publicznej, ale na poziomie śledztwa karnego prokuratura uznała, że materiał nie pozwala na dalsze prowadzenie sprawy w kierunku opisanych czynów.

Źródła:

  • Prokuratura Okręgowa w Warszawie, komunikat o wszczęciu śledztwa w sprawie „dwóch wież” z 10 lutego 2025 r.
  • GazetaPrawna.pl, materiały dotyczące przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego oraz audytu Prokuratury Krajowej.
  • Interia, informacje o przesłuchaniu Jarosława Kaczyńskiego i wcześniejszym przebiegu sprawy.
  • Polsat News, informacje o wszczęciu śledztwa i stanowisku Jarosława Kaczyńskiego z lutego 2025 r
  • Onet
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png