Zakład energetyczny musi tak funkcjonować, aby nie został przekroczony dopuszczalny poziomu hałasu przewidziany dla terenów mieszkalnych – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Sprawę, która skończyła się przegraną elektrowni wodnej, zainicjował jeden z mieszkańców Pomorza. Przeszkadzał mu hałas, który dochodził do jego posesji z pobliskiego zakładu. Odgłosy na tyle dawały mu się we znaki, że zgłosił to do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, a ten wszczął postępowanie i dokonał pomiarów natężenia hałasu na jego działce. Było o wiele za wysokie, bo dochodziło do 67 dB, podczas gdy dopuszczalna norma dla terenów przeznaczonych do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej wynosi 50 dB w ciągu dnia i 40 dB w nocy. Wynika to z rozporządzenia ministra środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. z 2014 poz. 112).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)