Praca elektrowni nie może zakłócać życia mieszkańców

Elektrownia w Kozienicach
Po dwóch latach od pierwszego zgłoszenia mieszkańca, starosta wydał decyzję, w której ustalił dopuszczalny poziom hałasuWikimedia Commons
28 lipca 2016

Zakład energetyczny musi tak funkcjonować, aby nie został przekroczony dopuszczalny poziomu hałasu przewidziany dla terenów mieszkalnych – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.


Sprawę, która skończyła się przegraną elektrowni wodnej, zainicjował jeden z mieszkańców Pomorza. Przeszkadzał mu hałas, który dochodził do jego posesji z pobliskiego zakładu. Odgłosy na tyle dawały mu się we znaki, że zgłosił to do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, a ten wszczął postępowanie i dokonał pomiarów natężenia hałasu na jego działce. Było o wiele za wysokie, bo dochodziło do 67 dB, podczas gdy dopuszczalna norma dla terenów przeznaczonych do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej wynosi 50 dB w ciągu dnia i 40 dB w nocy. Wynika to z rozporządzenia ministra środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. z 2014 poz. 112).

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.