Autopromocja

Starosta nie może żądać zwrotu dotacji, bo nauczyciel pracuje na zlecenie

nauczyciel, szkoła, klasa, uczniowie
Zastępstwa nauczycieli w trakcie roku szkolnego to coraz częściej efekt braków kadrowychShutterstock
22 lutego 2024

Lokalni włodarze nie mogą wstrzymywać dotacji dla prywatnej szkoły ani żądać jej zwrotu tylko dlatego, że forma zatrudnienia nauczycieli była niezgodna z przepisami. Cel otrzymanego wsparcia finansowanego został zrealizowany – tak orzekł WSA.

Zgodnie z art. 10a ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 984 ze zm.) m.in. w przedszkolach, innych formach wychowania przedszkolnego i szkołach nauczycieli zatrudnia się na podstawie umowy o pracę, zgodnie z kodeksem pracy. W przypadku nauczycieli prowadzących zajęcia bezpośrednio z uczniami lub wychowankami w wymiarze nie wyższym niż cztery godziny tygodniowo powierzenie prowadzenia tych zajęć może nastąpić również na innej podstawie niż etat. Z takim zastrzeżeniem, że w treści łączącego strony stosunku prawnego nie mogą przeważać cechy charakterystyczne dla stosunku pracy.

Dotacja do zwrotu

Tego dotyczyła sprawa zakończona orzeczeniem, którego uzasadnienie właśnie się ukazało. Jeden z mazowieckich powiatów na podstawie art. 35 ustawy z 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1400 ze zm.), określającej zasady wypłacania dotacji podmiotom prowadzącym niesamorządowe przedszkola i szkoły, zdecydował się na wydanie decyzji, w której domagał się zwrotu wypłaconej dotacji przyznanej prywatnemu liceum. Starosta uzasadniał to tym, że część nauczycieli jest zatrudniona na podstawie umów zlecenia, a ich wymiar pracy przekracza cztery godziny tygodniowo. Jego stanowisko podzieliło samorządowe kolegium odwoławcze (SKO).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.