Dwanaście większych miast toczy bój o krajobraz

billboard
Według Mateusza Karciarza samorządy powinny liczyć się z żądaniami właścicieli reklam o pokrycie kosztów ich likwidacji, które po okresach przejściowych staną się nielegalne lub ich dostosowania do wprowadzonych regulacji. ShutterStock
4 marca 2020

Przyjęcie prawa, które z miejskiej przestrzeni usuwa część reklam, to dopiero pierwszy krok. Brak wypracowanego orzecznictwa powoduje, że wdrożenie przepisów jest bolesne

Aleksandra Stępień-Dąbrowska, prezes stowarzyszenia Miasto Moje A w Nim zauważa, że Kraków, który kilka dni temu przyjął uchwałę krajobrazową, jest dopiero 12 z 66 miast na prawach powiatu, które zdecydowało się na taki krok. Miasta bały się angażować w czasochłonny, drogi proces, skoro rezultat nie był pewny. – Doświadczenie Gdańska, który przeprowadził proces przez rozstrzygnięcia sądowe, zaskarżenia wojewody, pokazał jednak, że można – zaznacza prezes stowarzyszenia. 2 kwietnia mija okres przejściowy przewidziany w uchwale Gdańskiej – z ulic będą musiały zniknąć nośniki, które nie spełniają określonych wymogów.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.