Karta turysty to nie samograj. Samorząd nie może zapomnieć o jej promocji

podróż, natura, wędrówka
Przyjezdny otrzymuje lub kupuje kartę i z nią korzysta ze zniżek lub wręcz z darmowych usług firm i instytucji, które przystąpiły do programuShutterStock
26 lipca 2017

To pomysł na rozwój turystyki i zachęta do korzystania z lokalnych atrakcji. W tym roku kartę wprowadziły dwa nowe miasta. Są jednak i takie, które z tego się wycofały.

Taki sposób, aby zachęcać przyjezdnych do korzystania z lokalnych atrakcji, przywędrował do nas z Zachodu. Jest bardzo popularny u sąsiadów, choćby na Słowacji. I stopniowo spotyka się ze zrozumieniem władz samorządowych i lokalnych organizacji zajmujących się promocją turystyki. W tym roku do grupy wydających karty dołączyły Augustów i Lublin.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.