Wielkogabarytowy problem mieszkańców, spółdzielni i miasta

odpady wielkogabarytowe, meble, śmieci
<p>Problem nie ogranicza się wyłącznie do stolicy. W opinii ekspertów, z którymi rozmawialiśmy, takie podejście do odbioru odpadów wielkogabarytowych reprezentuje większość gmin.</p>Shutterstock
25 sierpnia 2021

Eksperci są podzieleni, swoje zdanie ma także stołeczny ratusz – chodzi o przepisy dotyczące odbioru wyrzucanych np. mebli i obowiązku przewiezienia ich we własnym zakresie do PSZOK

Przepis stołecznej uchwały śmieciowej, zgodnie z którym selektywna zbiórka odpadów wielkogabarytowych jest prowadzona w miejscach gromadzenia odpadów komunalnych, zderzył się w praktyce z rzeczywistością budownictwa z wielkiej płyty. Chociaż obowiązuje już od jakiegoś czasu, to wciąż wywołuje spory. W przypadku najwyższych, 10-piętrowych budynków, gdzie od zawsze funkcjonowały zsypy, miejscem gromadzenia odpadów są pomieszczenia znajdujące się na ich dnie, wewnątrz budynku. Problem w tym, że w zamyśle miały one pomieścić jeden pojemnik na wszystkie nieczystości. Już w momencie pojawienia się obowiązku segregowania odpadów ledwo mieszczą się w nich kosze przeznaczone na standardowe frakcje. Tym bardziej nie ma tam już miejsca na duży gabaryt. W efekcie najczęściej jest on wynoszony przez mieszkańców przed wejście do pomieszczenia, stwarzając często zagrożenie pożarowe.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.