Rodzice mają prawo wiedzieć, jakie wykształcenie ma nauczyciel ich dziecka. Szkoły wolą to ukrywać

Nauczyciel prowadzący lekcję
"W szkołach szerzy się nepotyzm, a stanowiska nauczycielskie obejmują np. osoby z dysleksją i powtarzaną maturą."ShutterStock
20 czerwca 2013

Opiekunom zależy, aby ich dzieci trafiały do najlepszej szkoły. Najważniejsze są dla nich dwa warunki: sytuacja lokalowa placówek i wykwalifikowana kadra dydaktyczna. W przypadku tego ostatniego kryterium trudno jest jednak opiekunom zdobyć jakiekolwiek informacje od dyrektorów samorządowych placówek. Prawnicy nie mają wątpliwości: dyrektorzy placówek powinni udzielać rodzicom informacji o wykształceniu zatrudnionych osób.

Nie chcą oni ujawniać danych o wykształceniu nauczycieli, zasłaniając się ochroną danych osobowych. Wspierają ich w tym kuratoria. Również resort edukacji umywa ręce i nie przesądza, czy na takie zapytania rodziców dyrektorzy powinni reagować. W praktyce więc opiekunowie, którzy mają posłać za rok obowiązkowo sześciolatki, nie mogą sprawdzać nauczyciela, który będzie uczył ich dziecko.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.