Szykując plan awaryjny, umożliwiający przeprowadzenie matur ze strajkiem nauczycieli w tle, rząd przy okazji pokazał, że doraźna potrzeba może uzasadnić niemal każde działanie legislacyjne władzy. Rządowy projekt może trafić do Sejmu bez żadnych konsultacji, przyjęty na szybko i wdrażać legislacyjne by-passy, które i tak nie dają 100-proc. gwarancji, że obejdzie się bez turbulencji. Całe szczęście, tym razem intencje są szczytne. A co jeśli następnym razem nie będą?
Państwo silne i odpowiedzialne problemy na czas rozwiązuje. Państwo z dykty - nieudolnie je omija w ostatniej chwili. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w aktualnej fazie „kryzysu nauczycielskiego” mamy właśnie do czynienia z tym drugim wariantem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.