Rodzice buntują się przeciwko obostrzeniom w szkołach. Nie zgadzają się na izolatoria i mierzenie temperatury

Rodzicom nie podoba się też wymóg mierzenia temperatury oraz umieszczanie dzieci, które mogą mieć infekcję, w izolatorium.
szkoła koronawirus3ShutterStock
1 września 2020

Brak zgody na mierzenie temperatury, maseczkę, izolowanie dziecka – część rodziców sprzeciwia się dodatkowym obostrzeniom w szkołach w związku z koronawirusem. Twierdzą, że brakuje w nich konsekwencji, nie ma też ku nim podstaw prawnych.

Od dziś uczniowie i rodzice muszą się mierzyć z dodatkowymi procedurami, które zostały opracowane przez dyrektorów na nowy rok szkolny w dobie pandemii. Jak podkreśla Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, w szkołach może funkcjonować nawet 26 tys. różnych rozwiązań. Resort edukacji przekonuje jednak, że to jest dobre rozwiązanie, bo właśnie dyrektorzy najlepiej znają specyfikę swoich placówek. Ale część rodziców, zwłaszcza tych, którzy są sceptyczni tak wobec wprowadzanych obostrzeń, jak i samego koronawirusa, szykuje się na batalię.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.