To klęska reformy Handkego? Gimnazja nie wyrównują sznas edukacyjnych

Szkoła
Obserwacje profesora Dolaty dotyczące klęski reformy Handkego potwierdzają też międzynarodowe badaniaShutterStock
21 października 2015

Reforma Handkego miała wyrównać szanse. Sprawiła jednak, że działają u nas równolegle dwa systemy edukacyjne.

Profesor Roman Dolata z Instytutu Badań Edukacyjnych przez ostatnich kilka lat przyglądał się, jak różnicują się egzaminacyjne wyniki szkół. Zauważył, że w wiejskich gimnazjach na wynik ucznia jedynie w kilku procentach wpływa to, do której szkoły chodził i w jakiej gminie ta placówka się znajdowała. To nie zmieniło się od 2003 r., kiedy pierwszy rzut uczniów zdawał egzamin gimnazjalny. Większe, bo kilkunastoprocentowe różnice między szkołami dostrzegł w małych miastach. Tu także utrzymują się od lat na stałym poziomie. Zupełnie inaczej jest w dużych aglomeracjach. Tam nie dość, że różnice między szkołami tłumaczą aż 40 proc. wyników ucznia, to jeszcze trend pogłębił się w ciągu ostatnich 12 lat. Kiedy system startował, było to mniej niż 30 proc.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.