Wróbel: Moje dzieci, moje wybory

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
24 czerwca 2016

Koniec rok szkolnego przyniósł, niejako mimochodem, najciekawszą od dekady propozycję demokratyzującą Polskę. Ma ta propozycja i ten walor, że przypomina nam wszystkim, co to znaczy demokracja (odpowiedzialność). Chodzi o propozycję ruchu Obywatele dla Edukacji, aby dyrektorów szkół wybierali rodzice i nauczyciele danej szkoły. Już widzę to przerażenie.

Po pierwsze – poczciwych (bo są i tacy) pisowców, którzy wierzą, że Polska szkoła potrzebuje wsparcia państwa wobec samorządów. W istocie wielu dyrektorów znajduje się pod silną presją władz lokalnych, presją, w której dbałość o edukację nie odgrywa głównej roli. Część PiS chce zatem wzmocnienia Kuratorium Oświaty i Wychowania, czyli administracji państwowej. To jakby wozić kożuchy dla Indian w dżungli – dyrektor byłby pod wzmocnioną, podwójną presją: egoistycznych wójtów i burmistrzów oraz mądralińskich z pieczątką.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png