Rodzic konsument, czyli największa zakała szkoły

Szkoła, podręcznik
Rodzicielscy konsumenci pewnie stąpają na gruncie prawnym.ShutterStock
21 maja 2016

Dziś nauka to usługa edukacyjna. Szkoła to salon, który ją oferuje. W tym układzie rodzic zmienił się w klienta. Najczęściej roszczeniowego, z ograniczonym zaufaniem. Czyli szkolną zakałę, którą przeklinają nauczyciele.

Z Kasią problemy były od początku gimnazjum. Dziewczyna ledwo zaliczała semestry, opuszczała lekcje, a przy tym stwarzała fatalną atmosferę w klasie – obgadywała innych uczniów, dzieliła klasę, napuszczała jednych na drugich, była agresywna. – Korespondencja z matką nigdy się nie kończyła. Ja zgłaszałam jej problem. Matka go bagatelizowała, usprawiedliwiała. Odpowiadała, że jej złe zachowanie to na pewno nasza wina, bo nie dopilnowaliśmy dziecka – wspomina wychowawczyni nastolatki, nauczycielka z miasta powiatowego.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.