Autopromocja

Jak zabezpieczyć kadry dla sektora biotechnologii? Eksperci: problem zaczyna się na studiach

Laboratorium
Jak zabezpieczyć kadry dla sektora biotechnologii? Eksperci: problem zaczyna się na studiachShutterstock
22 grudnia 2025
Artykuł sponsorowany

Co zrobić, aby coraz więcej młodych ludzi nie tylko decydowało się na studiowanie biologii, chemii, biochemii, mikrobiologii czy biotechnologii, ale też te kierunki kończyło? Zjawisko rezygnacji ze studiów, tzw. drop-out, jest już powszechne, zarówno w Polsce, jak i Europie.

Młodzież potrzebuje nie tylko traktowania serio, ale chce też wyciszenia - wynika z dyskusji uczelni, pracodawców i osób studiujących z cyklu “Horyzonty Biotechnologii” zainicjowanego przez Rezon Bio (marka Polpharma Biologics).

- Czego potrzebują osoby studiujące, uczelnie i pracodawcy, aby wspólnie kształtować przebieg studiów na kierunkach biotechnologicznych, ale też zachęcać młodzież do wyboru tej ścieżki rozwoju? To było główne pytanie, które sobie zadaliśmy podczas całodniowej dyskusji z udziałem wszystkich zainteresowanych stron - mówi dr inż. Adriana Kiędzierska-Mencfeld, prezeska Rezon Bio.

– Zależało nam na rozmowie wszystkich stron przy jednym stole: studentów, uczelni i pracodawców. Tylko wspólnie możemy kształtować przebieg studiów i pokazać młodym ludziom, dokąd ta droga prowadzi – mówi dr inż. Adriana Kiędzierska-Mencfeld, prezeska Rezon Bio.

Zdaniem Aleksandra Lemperta z Warszawskiego Stowarzyszenia Biotechnologicznego „Symbioza”, wielu zdolnych młodych ludzi zniechęca się już na początku swojej drogi akademickiej. – Zderzenie z systemem, który nie daje przestrzeni na uczenie się przez praktykę, prowadzi do szybkiego wypalenia. W efekcie polska nauka i gospodarka tracą talenty, które po studiach wyjeżdżają za granicę – podkreśla Lempert, student V roku Wydziału Biotechnologii UW.

Ważnym wątkiem debaty była także kondycja psychiczna młodych ludzi. – Współczesna młodzież jest szczególnie wrażliwa na przeciążenie i przebodźcowanie. Potrzeba wyciszenia nie jest oznaką braku kompetencji, ale formą regeneracji – tłumaczy dr Anna Buchner, badaczka społeczna i współzałożycielka pracowni Empowermind. Jej zdaniem uczelnie i pracodawcy powinni tworzyć środowiska pracy i nauki uwzględniające neuroróżnorodność i potrzebę równowagi.

Jak podkreśla Kiędzierska-Mencfeld, odpowiedzialność za przyszłe kadry nie spoczywa wyłącznie na uczelniach. – Decyzja o studiowaniu ma dziś dla młodych ludzi wymiar bardziej biznesowy niż światopoglądowy. Chcą wiedzieć, jakie kompetencje zdobędą i jakie realne perspektywy zawodowe na nich czekają. To także zadanie dla pracodawców – zaznacza.

Podczas warsztatów wypracowano listę konkretnych potrzeb i rekomendacji na rzecz wzmocnienia kształcenia w obszarze biotechnologii, we współpracy kilkunastu uczelni oraz studenckiego Stowarzyszenia Symbioza.

biotechnologia, studia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł sponsorowany

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.