MEN powinien się zatrzymać, chyba że reforma ma inne cele niż te, o których publicznie opowiada minister Anna Zalewska. Takie, których realizację zapewni tylko trzęsienie ziemi w szkołach.
Na prace nad reformą edukacji jest bardzo mało czasu. Aby zmiany można było wprowadzać od września, prezydent powinien podpisać wprowadzającą je ustawę do końca roku. Tymczasem Sejm ma zająć się ustawą dopiero 29 listopada. Do ostatniego posiedzenia w tym roku zostanie więc na wszystkie parlamentarne prace 17 dni. Ekstremalnie mało czasu jak na procedowanie 658 stron ustawy i przepisów wprowadzających likwidację gimnazjów, wydłużenie o dwa lata szkół podstawowych i o rok – średnich, a także dwustopniową szkołę branżową w miejsce zawodówki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.