We wtorek do Sejmu wpłynął projekt zakładający: likwidację gimnazjów, powołanie 4-letniego liceum i 5-letniego technikum oraz dwustopniowej szkoły branżowej w miejsce zawodówek. Posłowie mają zająć się nim na posiedzeniu 2 9 l istopada. Na sobotę zapowiedziano protesty przeciw tej zmianie.
Choć tempo prac nad reformą jest zawrotne, a minister edukacji nie ma silnych argumentów za jej wprowadzeniem, w kraju nie widać poważnego ruchu oporu wobec zmian. Do tej pory swoich członków próbuje mobilizować Związek Nauczycielstwa Polskiego – już w październiku wyprowadził ich na ulice stolic województw, prowadzi też akcję flagowania gimnazjów. Nieśmiałe ruchy, głównie w mediach, wykonują też partie polityczne. Posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej dostali wzmożenia w portalach społecznościowych. Jedynym poważnym krokiem PO był wniosek o odwołanie minister Anny Zalewskiej ze stanowiska. Oczywiście głównie symbolicznym – PiS ma większość, więc dopóki szefowa MEN nie straci zaufania jej lidera, na taki scenariusz nie ma co liczyć.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.