Kobiety oszczędzają więcej, a mają mniej. Jak to zmienić? [WYWIAD]

kobiety
Kobieta powinna pracować, mieć swoje pieniądze i być niezależna finansowo głównie ze względu na dwie kwestie: wolność i poczucie bezpieczeństwaShutterstock
wczoraj, 08:46

Kobiety często myślą o wszystkich wokół, opiekują się dziećmi, starszymi rodzicami, partnerami, zwierzętami, martwią ich zdrowiem i dbają o dobrostan psychiczny i fizyczny najbliższych. Czy w tym wszystkim pamiętają o sobie? O swoim bezpieczeństwie finansowym i zapewnieniu sobie godnej starości? – Im wcześniej zaczniemy inwestować, tym dłużej nasze środki mogą popracować. Niewielkie kwoty potrafią zbudować duże sumy – mówi finansistka Klaudia Sibielak.

Prognozy mówią, że zwłaszcza kobiety są zagrożone ubóstwem emerytalnym. Według ZUS emerytury osób, które dziś mają po 30, 40 lat, będą wynosiły średnio ¼ ich ostatnich pensji. Świadczenia kobiet mogą być szczególnie niskie. Czas o tym pomyśleć i zastanowić się, jak się zabezpieczyć, by godnie przeżyć emeryturę. ETF-y, obligacje skarbowe, OIPE, PPK, IKZE, IKE – od czego zacząć?

– To nie muszą być duże kwoty. Ważne, by zacząć i zobaczyć , „jak pracują pieniądze”. Z czasem przekonamy się, że ryzyko – odpowiednio zarządzane – nie musi być tak straszne, jak podpowiada nam wyobraźnia – mówi Klaudia Sibielak, finansistka i edukatorka finansowa.

W poniższym artykule omawiamy następujące kwestie:

  • Dlaczego różnica w przeciętnej emeryturze kobiet i mężczyzn wynosi ok. 1500 zł?
  • Jakie czynniki mają wpływ na to, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, a ich emerytury są dużo niższe?
  • Dlaczego tak ważne jest, by kobiety były niezależne finansowo?
  • Emerytury dzisiejszych 30-, 35-, 40-latków będą wynosiły średnio ok. ¼ ich ostatniej pensji (osoba, która przed emeryturą zarabia 10 tys. zł, na emeryturze może dostać 2,5 tys.) – dlatego powinni myśleć o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę. Zwłaszcza kobiety, którym ze względu na szczególnie niskie emerytury jeszcze bardziej grozi ubóstwo emerytalne
  • Ekspertka ds. finansów osobistych Klaudia Sibielak z Finax obala mity dotyczące inwestowania przez kobiety: Wystarczy 50 zł, by zacząć i zobaczyć, jak “pracują” nasze pieniądze. Z czasem zobaczymy, że ryzyko – odpowiednio zarządzane – nie musi być tak straszne, jak podpowiada nam wyobraźnia
  • Wraz z nabranym doświadczeniem i poprawą sytuacji finansowej warto inwestować nieco więcej. W ten sposób możemy zbudować dobre zabezpieczenie na emeryturę
  • ETF-y, obligacje skarbowe – od czego i jak warto zacząć inwestowanie?
  • Co z oszczędnościami w przypadku naszej choroby lub śmierci – czy automatycznie zostaną przekazane bliskim? Jak to się odbywa?

Ewa Karbowicz: Wnioski z badania Finax mówią, że największe różnice w poziomie dobrostanu finansowego u kobiet i mężczyzn, na niekorzyść tych pierwszych, możemy zauważyć w grupie wiekowej 55+. Nic dziwnego: różnice w przeciętnej emeryturze kobiet i mężczyzn to nawet 1500 zł. Skąd ta przepaść?

Klaudia Sibielak: Na różnice w emeryturach kobiet i mężczyzn mają wpływ zarówno czynniki, które są silne historyczne, jak i te zauważalne obecnie. Pierwsza kwestia to luka płacowa, czyli różnica pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn, która wpływa na to, jakie składki odprowadzamy do systemu.

Obecnie w Polsce luka płacowa sięga 8 proc., co na skalę Unii Europejskiej jest całkiem niezłym wynikiem. Jednak nadal to sytuacja, w której kobiety mimo tych samych kompetencji i wykształcenia, zarabiają mniej niż mężczyźni.

Drugi czynnik wpływający na te dysproporcje dotyczy różnic w podejściu do negocjowania wynagrodzeń. Badania wskazują, że kobiety rzadziej niż mężczyźni inicjują rozmowy o podwyżkach. Jest widoczna poprawa na tym polu, ale i tak jest jeszcze sporo do zrobienia i warto nad tym pracować.

Kolejna kwestia dotyczy tego, że historycznie przeważnie kobiety zostawały w domach. Także dziś mają częstsze przerwy w zatrudnieniu ze względu na czas ciąży czy okresy opiekuńcze. Kobiety mogą brać dłuższe przerwy w pracy spowodowane macierzyństwem, jak i w ogóle mogą rezygnować z aktywności zawodowej. Powyższe czynniki często przekładają się na mniejsze możliwości awansu i zwiększania swoich zarobków niż w przypadku mężczyzn.

Duże znaczenie mają też obowiązki opiekuńcze dotyczące osób starszych z rodziny. Zazwyczaj to kobiety w wieku przedemerytalnym biorą na swoje barki opiekę nad starszymi rodzicami, przez co nie mogą kontynuować pracy zawodowej, a mniejsza liczba przepracowanych lat to niższa emerytura.

Ostatni, jednak nie mniej ważny czynnik, to niższy wiek emerytalny kobiet. Dla mężczyzn możliwy wiek przejścia na emeryturę to 65 lat, podczas gdy kobiety mogą to zrobić, mając już 60 lat. To oznacza, że odprowadzają składki o 5 lat krócej niż mężczyźni.

Kapitał na emeryturę, który uzbierają, jest niższy już przez ten jeden czynnik. Nawet gdyby składki przez cały okres odprowadzania były identyczne dla kobiet i mężczyzn, to one odprowadzają je krócej. Następnie ten kapitał, który mają, muszą podzielić na więcej lat: przechodzą na emeryturę pięć lat szybciej, dlatego potrzebują pięć lat dłużej korzystać z tego kapitału.

Kobiety są zagrożone ubóstwem na emeryturze?

Tak naprawdę zagrożenie ubóstwem emerytalnym dotyczy poniekąd obu płci. Miarą, która pokazuje, jak nasze emerytury będą wyglądać, jest stopa zastąpienia. To, w pewnym uproszczeniu, przeciętny stosunek naszej pierwszej emerytury do pensji przed przejściem na emeryturę, czyli to, jaki procent naszej ostatniej wypłaty otrzymamy jako emeryturę. Obecnie średnia w społeczeństwie oscyluje w okolicach 50 proc., jednak w przyszłych latach to się bardzo zmieni.

Ważne

Według prognoz Komisji Europejskiej w 2060 roku stopa zastąpienia spadnie do poziomu około 25 proc., a według ZUS-u stanie się to już w 2050, czyli za 24 lata. Oznacza to, że dzisiejsi emerytury dzisiejszych 25-, 30-, 35-, 40-latków mogą wynosić tylko ok. ¼ tego, ile zarabiali przed przejściem na emeryturę (osoba, która zarabia 10 tys. zł, na emeryturze dostanie przeciętnie 2,5 tys.). To duża różnica w porównaniu z tym, do jakiego poziomu życia te osoby są przyzwyczajone.

Niski dochód emerytalny może obniżyć poziom życia do tego stopnia, że nie zabezpieczy naszych podstawowych potrzeb. W związku z tym, że kobiety już teraz mają niższe emerytury niż mężczyźni, są szczególnie zagrożone ubóstwem emerytalnym.

Dlaczego tak ważne jest, by kobiety były niezależne finansowo?

Kobieta powinna pracować, mieć swoje pieniądze i być niezależna finansowo głównie ze względu na dwie kwestie: wolność i poczucie bezpieczeństwa. Na te aspekty chciałabym przede wszystkim zwrócić uwagę, a nie tylko na suche liczby i myślenie o tym, że niezależność finansowa to wyłącznie posiadanie jakiejś kwoty na koncie i możliwość zakupu tego, co chcemy. Do wolności i poczucia bezpieczeństwa dużo bardziej warto się odnosić i o nich częściej myśleć, niż o samych przedmiotach, które mogłybyśmy kupić.

Własne pieniądze dają nam z jednej strony wolność, czyli możliwość zarządzania swoim czasem tak, jak chcemy, kształtowania swoich relacji ze względu na to, jak i z kim chcemy przebywać, jak chcemy te relacje tworzyć. Jednocześnie nie będąc zależną finansowo czy to od pracodawcy, czy od partnera, partnerki. Pieniądze dają nam również poczucie bezpieczeństwa, bo jeżeli mamy poduszkę finansową (czyli odłożoną sumę od trzy- do sześciomiesięcznych wydatków), o wiele łatwiej możemy zmienić pracę albo zakończyć związek, ale też odważniej korzystać z nadarzających się okazji, np. tych zawodowych.

Chęć zmiany pracy może wynikać zarówno z negatywnych doświadczeń, np. mobbingu, lub po prostu złego samopoczucia w pracy, jak i sytuacji pozytywnych, gdy chcemy podjąć bardziej odważny ruch, przebranżowić się czy rozpocząć własny biznes. Jeżeli mamy niezależność finansową, która sprawia, że możemy sobie pozwolić na kilka miesięcy bez zagwarantowanych stałych dochodów, jest to mniej stresujące.

Bardzo ważna kwestia to związki. W przypadku uzależnień partnera lub partnerki, przemocy – nie tylko fizycznej, ale również też psychicznej czy ekonomicznej – pieniądze pozwolą nam na dokonywanie własnych wyborów w związku i odejście od przemocowego partnera czy partnerki. To da nam poczucie bezpieczeństwa.

Niezależność finansowa sprawia, że nasze życie często jest lepsze, bo pozwala nam się realizować, dążyć do spełnienia marzeń, które często wymagają pieniędzy. Dzięki niezależności finansowej możemy patrzeć w przyszłość bez lęku, nie martwiąc się o to, jak zapłacimy jutro rachunki albo za co kupimy sobie leki za 30 lat na emeryturze.

Jakie są różnice między kobietami a mężczyznami w podejściu do inwestowania?

Kobiety coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce. Jeszcze niedawno odsetek inwestujących był dużo niższy. Kobiecy sposób inwestowania różni się od męskiego. Kobiety inwestują nieco mniej agresywnie, czyli są mniej skłonne do podejmowania wysokiego ryzyka. Częściej potrzebują zdobyć więcej informacji, zanim zaczną. Są bardziej ostrożne.

Mężczyźni częściej wskakują na głęboką wodę, zaś kobiety lubią wiedzieć, w co inwestują. To dobra zasada – wiedzieć, w co wkłada się pieniądze. Czasami jednak może to sprawiać, że kobiety wycofują się, odkładają tę decyzję. Natomiast kiedy już zaczynają inwestować, z badań wynika, że dokonują mniejszej liczby transakcji i są bardziej wytrwałe w przestrzeganiu swojej strategii. Częściej inwestują długoterminowo, kupują aktywa i się ich trzymają.

Od czego i jak warto zacząć inwestowanie?

Przede wszystkim warto przejść od oszczędzania do inwestowania. Oszczędzanie to coś, co kobiety już teraz robią często lepiej i częściej niż mężczyźni. Problemem jest przejście do aktywnego budowania swojego majątku. Zakładając, że wychodzimy od oszczędzania, pierwszym punktem, który warto zrobić, jest przegląd swoich finansów. Żeby zacząć coś poprawiać, dobrze wiedzieć, na czym się stoi.

Nie musi to być bardzo zaawansowany proces, ale warto, żebyśmy zaczęły mieć świadomość, jakie mamy aktywa, jakie zobowiązania, dochody, ile wydajemy, na co i czy to nie jest tak, że gdzieś te pieniądze uciekają. Możemy wziąć nasze dane bankowe za trzy ostatnie miesiące i trochę przeanalizować to, na co wydałyśmy pieniądze. Nie musimy sprawdzać, czy kupowałyśmy taki czy inny produkt na zakupach w supermarkecie, ale może okaże się, że np. jemy za często na mieście albo mamy jakieś aktywne subskrypcje, z których nie korzystamy.

Bardzo często już na tym bardzo podstawowym poziomie możemy znaleźć oszczędności, które można zainwestować. Pewnie nie będą to przełomowe kwoty, ale takie, które dadzą już poczucie, że mamy od czego zacząć. Jeżeli znajdziemy 200 zł, 300 zł czy nawet 50 zł, to już może to być kwota, którą możemy co miesiąc zainwestować.

Druga kwestia, która jest ważnym przygotowaniem, ale też ciągłą drogą, jest edukacja. Nie musimy być ekspertami od finansów, żeby mieć dobrze zarządzane pieniądze czy żeby zbudować niezależność finansową. Jednak zawsze warto poczytać i poznać podstawy. Na początku warto wiedzieć przede wszystkim:

  • Jak działają obligacje i jak działają akcje;
  • Jak działają fundusze ETF, bo to jest bardzo dobre narzędzie dla początkujących;
  • Koniecznie musimy wiedzieć, czym jest ryzyko inwestycyjne – ryzyko brzmi strasznie, ale jest jedną stroną medalu. Drugą stroną tego samego medalu jest zysk. Innymi słowy, ryzyko jest nieodłączną częścią inwestowania. Zrozumienie, jak ono działa, pozwala jednak nie tylko je minimalizować, ale też znacznie lepiej nim zarządzać (a ryzyko ryzyku nierówne);
  • Jak działają giełdy;
  • Czym jest inflacja;
  • Czym jest stopa zwrotu;
  • Czym jest procent składany;
  • Czym jest dywersyfikacja.

Ta wiedza zwiększy nasze poczucie bezpieczeństwa i będziemy mogły ją wykorzystać w budowaniu majątku.

Jeżeli posiadamy już wiedzę finansową, jaki powinien być kolejny krok?

Kluczowy krok w rozpoczęciu inwestowania to zbudowanie poduszki finansowej. To odłożona suma, która wynosi tyle, ile nasze wydatki z 3-6 miesięcy. Dzięki temu jesteśmy przygotowane w sytuacji nieprzewidzianych wydarzeń, nagłych wypadków. Co by się nie działo, będziemy w stanie się utrzymać się przez jakiś czas dzięki odłożonej sumie pieniędzy.

Oczywiście kwotę poduszki warto dostosować do własnej sytuacji. Jeżeli jest się singlem, ma się własne mieszkanie, brak dużych zobowiązań, ta poduszka może być mniejsza. Jednak jeżeli mamy na utrzymaniu rodzinę, kredyt, powinniśmy odłożyć więcej, bo sytuacja w razie straty pracy może być trudniejsza. Co do zasady przyjmuje się, że poduszka finansowa powinna pokryć wydatki od trzech do sześciu miesięcy.

Zbudowaliśmy poduszkę finansową. Co dalej?

Następnie zajmujemy się zabezpieczeniem naszej emerytury. Tutaj warto korzystać z rozwiązań trzeciego filaru emerytalnego, czyli OIPE, IKE, IKZE, PPK czy PPE.

Ważne

Jeśli to zrobiliśmy lub chcemy jednak pominąć ten krok i po prostu zacząć budować swój majątek, warto zacząć nawet od małych kwot. To nie jest tylko kwestia tego, że te środki już pomnażamy, ale też, że oswajamy się z całym procesem: budujemy dobre nawyki, widzimy, jak to działa, jak pieniądze się zachowują, zaczynamy tolerować pewne ryzyko, uczyć się tego, że wartość naszych instrumentów czasami idzie w górę, a czasami w dół. Im wcześniej zaczniemy, tym dłużej nasze środki mogą popracować. Niewielkie kwoty potrafią zbudować duże sumy.

Możemy korzystać na przykład z obligacji skarbowych, które co do zasady są jednym z najbezpieczniejszych sposobów na inwestowanie. A jeżeli chcemy nasz kapitał trochę bardziej pomnażać, zwłaszcza mając na uwadze inflację, dobrym narzędziem dla początkujących inwestorek będą fundusze ETF. Pozwalają one inwestować na giełdzie, w akcje, ale nie w taki sposób, że musimy wybierać pojedyncze akcje, przewidywać to, która firma pójdzie w górę, bardziej ryzykować, bo wartość naszej inwestycji będzie zależna tylko od jednej czy od kilku spółek.

Dzięki indeksowym funduszom ETF możemy sobie kupić “koszyk” akcji. – Ta strategia nazywa się dywersyfikacją. Nawet jeżeli jedna spółka idzie bardzo w dół, druga może ją podciągnąć, co zwiększa stabilność naszej inwestycji i minimalizuje ryzyko. A pamiętajmy, że kupując ETF, mamy w swoim portfelu dziesiątki, setki, a nawet tysiące spółek.

Kolejne rozwiązanie to robodoradcy, czyli w pełni zautomatyzowane, oparte o algorytmy inwestowanie, które od początku do końca prowadzi nas przez proces inwestycyjny “za rękę”. Dla przykładu, w Finax założenie konta trwa 15 minut, a potem wszystko dzieje się samo: algorytm opracowuje strategię dostosowaną do danego inwestora, czuwa nad inwestycją i gdy zachodzi taka potrzeba, przeprowadza rebalancing (wyrównanie proporcji instrumentów w portfelu inwestycyjnym), a wszystkie wpłaty są automatycznie inwestowane.

Co z naszymi oszczędnościami w przypadku naszej choroby czy śmierci – czy automatycznie zostaną przekazane naszym bliskim? Jak to się odbywa?

W przypadku choroby dostęp do naszych inwestycji zależy przede wszystkim od tego, czy ktoś ma formalne upoważnienie do rachunku inwestycyjnego. Sam fakt bycia małżonkiem czy członkiem rodziny nie daje automatycznie prawa do zarządzania naszymi aktywami. Jeśli wcześniej nie udzieliliśmy pełnomocnictwa, bliscy zwykle nie mogą sprzedawać papierów wartościowych ani wypłacać środków z rachunku maklerskiego. Dlatego część osób decyduje się na ustanowienie pełnomocnika, który w razie potrzeby może wykonywać określone operacje na koncie inwestycyjnym.

W przypadku śmierci zgromadzone inwestycje co do zasady wchodzą w skład spadku i są przekazywane zgodnie z testamentem lub – jeśli go nie ma – według zasad dziedziczenia ustawowego. Zwykle wymaga to przeprowadzenia postępowania spadkowego u notariusza lub w sądzie. Wyjątkiem są jednak niektóre konta emerytalne, takie jak Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny (OIPE) czy Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). W ich przypadku można wskazać osoby uprawnione do otrzymania środków po śmierci właściciela rachunku, dzięki czemu pieniądze trafiają do nich bez konieczności przechodzenia przez pełną procedurę spadkową.

Warto też pamiętać o bardzo praktycznej rzeczy – dobrze, aby przynajmniej jedna zaufana osoba wiedziała, gdzie mamy swoje rachunki i inwestycje. Nie musi mieć do nich dostępu ani znać wszystkich szczegółów, ale podstawowa informacja o tym, gdzie znajdują się nasze aktywa, może znacznie ułatwić bliskim uporządkowanie spraw finansowych w trudnej sytuacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.