W dobie pandemii koronawirusa pojawia się wiele pytań i wątpliwości w zakresie obostrzeń i zakazów wprowadzonych w miejscach publicznych. Zwłaszcza w zakresie stosowania maseczek czy przyłbic w sklepach i punktach usługowych. Czy są obowiązkowe? I czy sklep może odmówić obsługi konsumenta, który nie stosuje środków ochronnych.
Przepisy do odwołania nałożyły obowiązek zakrywania ust i nosa m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach). Obowiązek ten można realizować zakrywając nos i usta maseczką lub częścią ubioru. Prawo dopuszcza również stosowanie przyłbicy albo kasku ochronnego.
Za brak maseczki grozi 500 zł mandatu. Takie obostrzenia i środki profilikatyczne wprowadzono przepisami rozporządzenia rady ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.
Z obowiązku zwolnione są osoby, które mają problemy z oddychaniem lub nie mogą zasłaniać ust i nosa z innych powodów zdrowotnych. osoba ta powinna powiadomić obsługę sklepu, że nie może mieć zasłoniętych ust i nosa, aby nie narazić się na interwencję obsługi lub właściciela placówki handlowej, i po przekazaniu takiej informacji może zrobić zakupy.
Są wyjątki, gdzie nie trzeba zasłaniać nosa i usta
• w restauracji przy stole,
• w pracy gdy nie masz styczności z osobami z zewnątrz
• podczas przebywania w lesie,
• podczas spożywania posiłków lub napojów po zajęciu miejsca siedzącego w pociągu objętym obowiązkową rezerwacją miejsc, w tym posiłków i napojów wydawanych na pokładzie pociągu (wagon WARS).
.
Jednak Ministerstwo Zdrowia oraz Główny Inspektorat Sanitarny widzą sprawę trochę inaczej i dają wytyczne. - Jeżeli klient nie będzie chciał dostosować się do obowiązku założenia maseczki, proponujemy nieobsługiwanie tego klienta, chociażby z troski o pozostałych klientów, którzy znajdują się w tym momencie sklepie – stwierdził rzecznik Ministerstw Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że jeżeli kupujący przyjdzie do sklepu bez maseczki, rozporządzenie daje możliwość jego nieobsłużenia.
-Jeśli prośba nałożenia maseczki czy opuszczenia sklepu nie poskutkuje można wezwać odpowiednie służby, w tym policję – zapewnił Andrusiewicz.
Podobnego zdania jest Rzecznik GIS Jan Bondar. - . Chodzi o bezpieczeństwo pracowników supermarketu, którzy z racji wykonywanej pracy mają kontakt z ogromną liczbą osób – twierdzi rzecznik.
Wskazuje, że prawo nakazuje w takiej sytuacji noszenie maseczki. I również dodaje, że policja i straż miejska mogą egzekwować wykonanie praw.
tak, by właściciele sklepów mogli odmówić obsługi klientów, którzy tego obowiązku nie przestrzegają.
- Oczywiście dla uniknięcia jakichkolwiek nieporozumień w tym zakresie - powiedział Andrusiewicz.
-Jednak wzmocnienie zapisów będzie zapewne rodzić też konsekwencje wzmocnienia przepisów karnych, zawartych już w ustawie, a dotyczących kar właśnie dla podmiotów handlowych za nieprzestrzeganie norm sanitarno-epidemiologicznych i narażanie klientów na zakażenie – zaznaczył rzecznik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu