Minęło pięć miesięcy od wyposażenia prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w nowe narzędzia, które miały umożliwić mu skuteczną walkę z nieuczciwymi firmami. Na razie jednak korzysta z nich oszczędnie.
Ani jeden tajemniczy klient nie został wysłany do przedsiębiorcy, nie została wydana żadna decyzja dotycząca stosowania przez firmę missellingu, a więc oferowania klientom produktów niedostosowanych do ich potrzeb, a w publicznym radiu i telewizji nie pojawiło się żadne ogłoszenie ostrzegające konsumentów przed nieuczciwymi praktykami. Innymi słowy: prezes UOKiK nie sięgnął jeszcze ani razu po te narzędzia, które już podczas projektowania nowych przepisów wywoływały najwięcej kontrowersji w środowisku biznesowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.