Jest środkiem przeciwbólowym i antydepresantem. Wzmacnia samoocenę i poczucie bezpieczeństwa. Powstrzymuje przed rozrzutnością. Żadna karta czy płatnicza aplikacja w smartfonie nie zastąpi zbawiennego dla naszej psychiki szelestu banknotów i brzęku monet
Mały eksperyment – proszę wyobrazić sobie skarb. Tu i teraz. Jaki obraz pojawił się w myślach? Czy jest to karta kredytowa, plastikowy kartonik z dożywotnim terminem ważności o nieograniczonym limicie pieniędzy do wydania? A może monitor komputera z wyświetloną internetową stroną banku, gdzie w pozycji stan konta widnieje obłędna wielocyfrowa suma? Nie, na hasło skarb wyobraźnia zdecydowanej większości z nas generuje obraz niczym z jaskini rozbójników z „Baśni tysiąca i jednej nocy” – kosztowności wysypujących się ze skrzyń czy – w nowszej wersji – stosu złotych sztabek albo ustawionych po sufit plików banknotów. Nasz mózg automatycznie, poza naszą świadomością, łączy bogactwo z finansową wartością fizycznie istniejących przedmiotów. A przecież z racjonalnego punktu widzenia każda góra monet, diamentów czy złota w końcu się wyczerpie, zaś nielimitowana karta daje nieograniczone możliwości pomnażania majątku. Dlaczego więc karta czy, szerzej, wirtualny pieniądz nie stały się podświadomą wizualizacją skarbu w czasach oszalałego konsumpcjonizmu, agresywnej reklamy elektronicznych form płatności czy wszechobecnej kampanii korporacji i państw namawiających do przejścia na transakcje bezgotówkowe? Zwłaszcza że trudno tym rozwiązaniom odmówić ekonomicznej zasadności i niewątpliwych oszczędności.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.