Pani Lucyna spłaciła zaciągniętą u koleżanki pożyczkę wraz z należnymi odsetkami przewidzianymi w umowie, którą zawarły. Okazało się jednak, że to nie koniec ich rozliczeń. Dawna wierzycielka domaga się dodatkowej kwoty z tytułu odsetek od odsetek, które należały się jej za niedotrzymanie terminu oddania należności. O pieniądze wystąpiła na piśmie, grożąc skierowaniem sprawy do firmy windykacyjnej i powołując się na to, że pobierają je banki od zalegających z płatnościami kredytobiorców. Wprawdzie pani Lucyna pożyczkę oddała już po znacznym upływie terminu przewidzianego na zwrot pieniędzy w umowie, ale uważa, że skoro zapłaciła odsetki, to już nic nie jest dłużna. – Czy w tej sytuacji muszę jeszcze dalej płacić? – pyta czytelniczka.
Nie. Odsetek za opóźnienie w uregulowaniu zaległych odsetek znajoma pani Lucyny nie może naliczyć automatycznie ani domagać się ich zapłaty. Wypłacenie wierzycielce odsetek od odsetek doprowadziłoby do nadmiernego obciążenia dłużniczki. W polskim prawie cywilnym obowiązuje zakaz takiego automatycznego naliczania i nawet w umowie pożyczki nie można na dłużnika nałożyć obowiązku tej płatności, zakładając z góry, że będzie zalegał z oddaniem pieniędzy. Przepisy przewidują jedynie, że dopiero po powstaniu zaległości i uregulowaniu pożyczonej kwoty oraz należnych od niej odsetek za zwłokę, obie strony dobrowolnie mogą wyrazić zgodę na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. W ten sposób skapitalizowałyby zaległe odsetki i uzyskaną po doliczeniu nową wysokość dłużnej sumy na nowo oprocentowały.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.