Prawo z tektury. Państwo mogło zapobiec problemom frankowiczów [HISTORIA KRYZYSU]

Frank szwajcarski
Historia kryzysu frankowego to historia wielu – zazwyczaj pustych – obietnic jego rozwiązania za pomocą ustawy. ShutterStock
6 sierpnia 2019

Państwo, choć mogło, nie zapobiegło kryzysowi frankowemu, a teraz nie potrafi skutecznie tym kryzysem zarządzać. Na placu boju pozostały sądy.

Problem frankowiczów od kilku już lat rozpala i dzieli opinię publiczną w Polsce. Najnowszym hasłem skomplikowanej „kampanii frankowej” jest szeroko ostatnio nagłaśniane zagrożenie dla stabilności polskiego systemu bankowego, jakie ma nieść ze sobą oczekiwane orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-260/18 Dziubak (dopuszczalność przekształcenia kredytów frankowych w złotówkowe, z zachowaniem oprocentowania właściwego kredytom walutowym). W kilku tysiącach spraw o kredyty indeksowane bądź denominowane we frankach szwajcarskich sądy – z mozołem ustalające linię orzeczniczą dotyczącą skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowień wykorzystywanych przez banki – coraz częściej posiłkują się orzecznictwem TSUE. Partia rządząca, która dotąd deklarowała legislacyjne wsparcie dla kredytobiorców, ograniczyła obietnice. W dyskusjach między przedstawicielami stron konfliktu bardzo trudno jest stwierdzić, kto ekspert, a kto lobbysta. Związek Banków Polskich zapytuje społeczeństwo, czy należy pomóc „frankowiczom” i odnotowuje, że 42 proc. Polaków uważa, że „skoro ktoś wziął taki kredyt, to powinien sobie radzić z jego spłatą”.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.