Brak wnikliwości w analizie stanu zdrowia potencjalnego klienta obarcza ryzykiem ubezpieczyciela. Nie może on przerzucać odpowiedzialności na osoby, których kondycji nie sprawdził – twierdzi rzecznik finansowy i ma już pierwsze wyroki potwierdzające to stanowisko.
50-letni cukrzyk, chorujący także na nadciśnienie i kardiomiopatię, chce kupić mieszkanie. Bank wymaga zawarcia umowy ubezpieczenia na życie, aby zabezpieczyć swój interes w razie śmierci kredytobiorcy. Często nawet poleca konkretny zakład ubezpieczeń. Tam zaś schorowany człowiek podpisuje kilka dokumentów i po niespełna godzinie ma polisę na życie. Płaci przy tym relatywnie niewysoką składkę – porównywalną z tą, którą zapłaciłby 45-letni maratończyk mający doskonałe wyniki badań lekarskich.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)