Sprawa Trybunału Konstytucyjnego była już analizowana na różne sposoby. Problem z działaniami władz wobec tej instytucji nie polega tylko na uderzeniu w system państwa czy niszczeniu podstawowych reguł przestrzegania prawa. Zamieszanie to znakomicie obrazuje także nowe zagrożenie dla nauki polskiej. Zagrożenie, przy którym jej nadmierne zbiurokratyzowanie stanowi drobne, niewinne przewinienie.
Na początku trzeba zastrzec jedno: swoboda wygłaszania tez naukowych, prowadzenia debat i zajmowania różnych stanowisk jest bardzo istotną wartością. Im szersza dyskusja merytoryczna toczy się na dany temat, tym lepiej. Pewne ślady takiej dyskusji można znaleźć również przy okazji debaty nad Trybunałem Konstytucyjnym. Jednakże są to tylko ślady. Obecna władza, jak nigdy dotąd, zaczęła manipulować środowiskiem naukowym. Zwróćmy uwagę na to, że cały problem TK sprowadza się do wykładni przepisów prawnych. Czyli – było, nie było – problemu o charakterze naukowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.