Mandaty się przedawniają, budżet traci miliony

Mandat, policja
Z uwagi na to, że zarówno upomnienia, jak i tytuły wykonawcze trzeba wklepywać ręcznie, moce przerobowe urzędników są ograniczone. W rezultacie efektywność w ściąganiu mandatów po 1 stycznia 2016 r. wcale się nie polepszyła. ShutterStock
3 grudnia 2019

Kierowcy mogą spać spokojnie. Pierwszy Urząd Skarbowy w Opolu nie nadąża z obsługą spraw mandatowych, bo system upomnień wciąż nie został zautomatyzowany. Z tego powodu w tym roku państwo straciło już 151 mln zł

Centralizacja poboru grzywien nałożonych w drodze mandatów karnych przez przekazanie obsługi tego procesu do Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu (od 1 stycznia 2016 r.) nie przyniosła pożądanych rezultatów. Wskazują na to ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), dane dotyczące liczby umarzanych grzywien oraz relacje samych urzędników. I to nie tylko tych zatrudnionych w opolskiej jednostce, bo pomimo centralizacji od kilkunastu tygodni mandatami zajmują się także inne urzędy skarbowe.

Towarzysze, pomożecie?

17 września decyzją zastępcy szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) zainicjowana została bowiem akcja wsparcia naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu przy realizacji zadań związanych z obejmowaniem zaległości z tytułu grzywien nałożonych w drodze mandatów karnych upomnieniami i tytułami wykonawczymi. W akcję pomocy zaangażowane zostały wszystkie izby skarbowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.