Sąd w Warszawie, oskarżony w Barczewie, obrońca w Krakowie, a świadek w Poznaniu? Już niebawem będzie to możliwe. Ministerstwo Sprawiedliwości kończy prace nad projektem nowelizacji, która ma dostosować procedurę karną do skutków epidemii koronawirusa.
Rozwiązania są już w zasadzie gotowe. Niewykluczone, że zajmie się nimi jeszcze w tym tygodniu Sejm. Jak słyszymy w resorcie sprawiedliwości, to wprowadzenie przepisów, które w polskim porządku prawnym powinny być już od dawna. I jeśli tylko będą się sprawdzały w trudnym okresie epidemii oraz tuż po niej, zostaną w kodeksie postępowania karnego na stałe.
Każdy przed kamerą
Założenie jest proste: to, co się da przeprowadzić w formie wideokonferencji, będzie można w tej postaci przeprowadzić. Dziś można tak teoretycznie przesłuchać świadka. Szkopuł w tym, że art. 177 par. 1a k.p.k. wymaga, by obecny przy świadku był referendarz sądowy, asystent sędziego lub sądowy urzędnik. Jako że sądy mają kadrowe trudności, w wielu apelacjach instytucja przesłuchania w formie wideokonferencji jest martwa. Dlatego resort sprawiedliwości chce, by pomogli urzędnicy prokuratur, a w przypadku przesłuchań świadków przebywających poza Polską – konsulowie. Ich obecność wystarczy do złożenia zeznań online. Rozważany jest też wariant, by obecna przy przesłuchaniu była po prostu osoba urzędowa – np. pracownik urzędu gminy. Tyle że wymagałoby to uzgodnień z samorządami, które zapewne chciałyby za świadczenie tego typu usługi dodatkowych pieniędzy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.