Kardas i Gutowski: Jad z antysądowej kampanii za nasze pieniądze

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
Kampania ma zohydzić w oczach społeczeństwa, i tak mocno już dziś nadszarpnięty, wizerunek sądów. Po to, by uzasadnić podporządkowanie sądów partii rządzącejShutterStock
20 września 2017

Sądy to nic miłego. Podobnie jak szpital, przychodnia dentystyczna, urzędy. Nie chodzimy tam dlatego, że chcemy, lecz dlatego, że musimy. Oczywiste, że nie lubimy sądów karnych. Pojawiamy się tam wyłącznie dlatego, że musimy. Podobnie z konieczności stajemy przed sądami cywilnymi.

Głównie dlatego, że nie potrafimy sami się porozumieć się z drugą stroną. Idziemy tam po pomoc, gdy nie umiemy sami rozwiązać sporu, po to, by sąd ostatecznie i władczo rozstrzygnął go mocą swego urzędu. Choć mamy świadomość konieczności istnienia sądów, genetycznie nie lubimy władzy. Zwłaszcza gdy bywa arogancka, co w sądach niestety zdarza się dość często.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.