Brak jednoznacznego stanowiska SN w sprawie rabatu posprzedażowego

sklep z zabawkami
Podstawą potrąceń były zapisy umowy ramowej o długoterminowej współpracy gospodarczejShutterStock
19 listopada 2015

Pobieranie przez sklepy wielkopowierzchniowe opłaty po tym, jak wartość sprzedanych przez nie towarów osiągnie pewien pułap (rabat posprzedażowy), to nagminna praktyka, z którą dostawcy tak naprawdę muszą się godzić. Wczoraj Sąd Najwyższy miał odpowiedzieć na pytanie, czy takie zapisy w umowach nie naruszają przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1053 ze zm. – dalej: u.z.n.k.). Ale nie odpowiedział.

Stwierdził jedynie, że nie jest to wykluczone. A to oznacza, że dostawcy, którzy nie godzą się na takie praktyki, nadal będą musieli wnosić do sądów powództwa o zwrot pobranego rabatu. A sądy za każdym razem będą oceniać, czy w konkretnej sytuacji było to zgodne z przepisami u.z.n.k.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png