Pracownicy merytoryczni zatrudnieni w biurze TK będą musieli fizycznie przebywać w gmachu przy al. Szucha. Ma to usprawnić pracę sądu oraz... przynieść oszczędności. Rocznie z tytułu zwrotów kosztów podróży czy diet w związku z delegacjami trybunał wydawał ponad 33 tys. zł.
– Sytuacja, jaką tu zastałem, nie jest normalna. Kontakt z pracownikami jest utrudniony, bo albo wykonują pracę zdalnie, albo w ograniczonym wymiarze godzin. Część pracowników pojawia się na miejscu incydentalnie. W dodatku każde ściągnięcie pracownika spoza Warszawy oznacza koszty. Trzeba wypłacać dietę, zwracać koszty podróży, a jak ktoś przyjeżdża na dwa dni, to jeszcze trzeba mu zapewnić nocleg – wylicza sędzia Mariusz Muszyński. Taki model pracy mieli np. pracownicy sądu zajmujący się sprawdzaniem wniosków, zagadnień i skarg pod względem formalnym. – Pojawiają się w trybunale tylko po to, by pobrać lub oddać kolejną partię dokumentów – dodaje sędzia Muszyński.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
