Gdy prezes spółdzielni mieszkaniowej zorientował się, że wybory poszły nie po jego myśli, anulował wyniki. To bezprawie, ale prezes z uśmiechem na ustach mówi, że jak się komuś nie podoba, to może iść do sądu.
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno” jest jedną z największych w Polsce. 140 ha, zarząd nad ponad 200 blokami z betonowej płyty. Około 30 tys. członków i 80 tys. mieszkańców. Więcej tu ludzi niż w Gnieźnie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Suwałkach czy Białej Podlaskiej. Prezesa spółdzielni można więc porównać do prezydenta średniej wielkości miasta. Obraca też porównywalnym majątkiem, idącym w miliony złotych. Ma możliwość zatrudniania setek osób, zlecania prac firmom, zawierania kosztownych kontraktów. Jest co dzielić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.