Nieoczywiste skutki umieszczenia przycisku „Lubię to” na blogu

Maciej Gawroński
Maciej Gawroński, partner zarządzający w kancelarii Gawroński & Piecuch fot. Materiały prasoweMedia
9 stycznia 2019

- Prawo dzieli nas na profesjonalistów i konsumentów, sztucznie przypisując „profesjonalistom” wiedzę Ducha Świętego - mówi w wywiadzie dla DGP Maciej Gawroński, partner zarządzający w kancelarii Gawroński & Piecuch.

Operator strony internetowej nie ma pojęcia, że umieszczając na niej facebookowy przycisk „Lubię to”, zbiera jakieś dane, nie widzi tych danych, nie wie co się z nimi dzieje. Jednocześnie – zgodnie z opinią rzecznika generalnego TSUE, wyrażoną w sprawie C-40/17 – jest administratorem danych osobowych. Dlaczego?

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.