Prokurator może być mizoginem. Zakaz dyskryminiacji nie będzie podstawą do dyscyplinarki

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
Sama Prokuratura Krajowa tłumaczy rezygnację z przepisu wprost zobowiązującego śledczych do respektowania zakazu dyskryminacji w pracy zawodowej tym, że nie ma potrzeby powtarzania w zbiorze zasad etyki norm konstytucyjnychShutterStock
21 listopada 2017

Naruszenie przez prokuratora zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, pochodzenie czy orientację seksualną nie będzie już bezpośrednią podstawą do wytoczenia mu dyscyplinarki.

W projekcie nowego zbioru zasad etyki zawodowej przygotowanego przez Krajową Radę Prokuratorów zrezygnowano z przepisu, który wprost zabraniał śledczym przy wykonywaniu obowiązków służbowych zróżnicowanego traktowania osób ze względu na takie arbitralne przesłanki. W dotychczasowym kodeksie etycznym śledczych kwestię tę regulował par. 9 pkt 2. Sformułowany w nim zakaz dyskryminacji jest szerszy niż przepis kodeksu karnego, który wprowadza groźbę kary grzywny, ograniczenia wolności albo więzienia za głoszenie poglądów faszystowskich oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych czy wyznaniowych. Obejmuje bowiem również takie przesłanki, jak: płeć, wiek, niepełnosprawność, przekonania polityczne i orientacja seksualna.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.