Wykonałem na zamówienie gminy kilka bram wjazdowych, ale ta po wykonaniu dzieła odstąpiła od umowy z powodu wadliwości. Skierowała też pozew do sądu o zapłatę 10 tys. zł, domagając się przy tym zabrania bram. Tymczasem wady wynikały ze wskazówek montażowych gminy i nakazu użycia dostarczonych przez nią materiałów, mimo moich zastrzeżeń do ich jakości. Czy sąd może uznać roszczenie gminy?
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W umowie powinien być określony jej rezultat – w sposób z góry przewidziany, w szczególności przy użyciu obiektywnych jednostek metrycznych. Co do zasady ryzyko nieosiągnięcia umówionego rezultatu obciąża przyjmującego zamówienie, w tym przypadku przedsiębiorcę. Jednak trzeba wziąć także inne przepisy regulujące kwestie umowy o dzieło. I tak z art. 634 k.c. wynika, że jeżeli materiał dostarczony przez zamawiającego nie nadaje się do prawidłowego wykonania dzieła albo jeżeli zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu, przyjmujący zamówienie powinien niezwłocznie zawiadomić o tym zamawiającego. Ponadto w art. 638 par. 1 k.c. wskazano, że do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie jest wyłączona, jeżeli wada dzieła powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.