Izba Koncyliacyjna, czyli rewolucjonizowanie rynku na siłę [OPINIA]

dokumenty urząd
Należałoby doprecyzować przepisy i jednoznacznie wskazać, że Krajowa Izba Odwoławcza orzeka również co do zgodności ewentualnych zmian w umowach z prawem zamówień publicznychShutterStock
12 lutego 2019

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii pod koniec stycznia przedstawiło projekt nowej ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej: p.z.p.). Jedną z przewidzianych w nim zupełnie nowych instytucji jest postępowanie koncyliacyjne (art. 620–655) i utworzenie w ramach Krajowej Izby Odwoławczej Izby Koncyliacyjnej. Jej zadaniem ma być rozstrzyganie sporów lub raczej zaproponowanie stronom ugody w zakresie sporów powstałych na etapie realizacji umowy o zamówienie publiczne.

Przewiduje się, że koncyliacja ma być obowiązkowa dla sporów o wartości przekraczającej 1 mln zł wynikających z realizacji umów finansowanych z udziałem środków UE, lub jeśli szacunkowa wartość danego zamówienia przekraczała kwoty 10 mln euro dla dostaw lub usług oraz 20 mln euro dla robót budowlanych.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.