Z 60 gr do 30 gr za kilometr zostanie w 2015 r. obniżona stawka za zwrot kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania sędziego do miejsca, w którym orzeka. Zaoszczędzone pieniądze mają trafić do pracowników sądowych.
Do sądów trafił właśnie regulujący tę kwestię projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości. Główni zainteresowani twierdzą, że tak drastyczna obniżka spowoduje, iż będą musieli pokrywać część kosztów dojazdów z własnych kieszeni. Ze zmiany nie są również zadowoleni pracownicy sądowi, którzy zarzucają resortowi manipulację.
Roczne wyłączenie
Obecnie zasady zwrotu kosztów dojazdów, przysługujących sędziom zamieszkującym w innej miejscowości niż siedziba ich sądu, regulują przepisy prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 427 ze zm.). Zgodnie z jego art. 95 par. 3 „sędziemu przysługuje zwrot kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do siedziby sądu, ustalonych na zasadach obowiązujących przy ustalaniu wysokości należności przysługujących pracownikom z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju”. Zasada ta jednak nie będzie obowiązywać w 2015 r. Wszystko za sprawą uchwalonej przez Sejm 28 listopada 2014 r. ustawy zmieniającej niektóre ustawy w związku z realizacją ustawy budżetowej (dalej: ustawa okołobudżetowa). W jej art. 18 zapisano, że w nadchodzącym roku to minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia będzie ustalał limity wydatków na sędziowskie dojazdy. I że koszty te nie mogą przekroczyć 10 mln zł.
W czwartek projekt rozporządzenia trafił do konsultacji i opiniowania. Choć zawiera on tylko dwa paragrafy (pierwszy o tym, że wysokość zwrotu kosztów przejazdu określa się na 0,30 zł za każdy kilometr, a drugi, że rozporządzenie wchodzi w życie 1 stycznia 2015 r.), wywołuje spore emocje.
– – twierdzi jeden z trójmiejskich sędziów.
On również dojeżdża do pracy. W jego przypadku odległość wynosi 60 km.
– – tłumaczy.
Obecnie otrzymuje on – na mocy zarządzenia prezesa – 60 gr za każdy przejechany kilometr. I to pozwala na opłacenie benzyny, choć nie pokrywa np. kosztów związanych z amortyzacją pojazdu.
Sędziów niepokoi też zapis w ustawie okołobudżetowej, zgodnie z którym, w sytuacji gdyby okazało się, że limit 10 mln zł jest zagrożony, minister sprawiedliwości będzie dokonywał odpowiedniego zmniejszenia wysokości zwrotu kosztów przejazdu.
Fikcyjne konsultacje
Jeszcze większe emocje niż sama obniżka wywołuje sposób jej wprowadzenia.
– – mówi Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
Dowodem na to ma być to, że już w połowie listopada z MS wyszło pismo do dyrektorów sądów, w którym się im nakazuje, aby w przyszłorocznych budżetach wprowadzili odpowiednie limity na zwroty kosztów przejazdów dla sędziów.
– – wskazuje prezes Strączyński.
– – dodaje.
Sędziowie mają żal do resortu, że szukając oszczędności budżetowych, sięgnął tylko do ich kieszeni.
– – zauważa prezes Iustitii.
Ich maksimum to 83 gr za każdy przejechany kilometr (w zależności od pojemności silnika).
Dziel i rządź
Resort planuje, że obcinając sędziom stawki za dojazdy do pracy, zaoszczędzi 10 mln zł. W jaki sposób zamierza spożytkować te pieniądze? Jak czytamy w ocenie skutków regulacji (OSR), pozwoli to „na zwiększenie wielkości wynagrodzeń w roku 2015 w części 15 Sądy powszechne o 10 000 tys. zł z przeznaczaniem na wynagrodzenia niemające charakteru stałego asystentów sędziów, urzędników oraz innych pracowników sądów powszechnych”.
– – zwraca uwagę Edyta Odyjas, przewodnicząca MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa.
Tłumaczy, że co prawda finalnie pieniądze trafią do osób pracujących w sądach, ale nie w formie stałych podwyżek pensji, ale świadczeń uznaniowych, np. nagród.
– – zauważa przewodnicząca. resztą pieniędzy jest tak mało, że – gdyby je podzielić sprawiedliwie pomiędzy wszystkich – kwoty, jakie otrzymaliby, byłyby żenująco niskie.
– – wskazuje Odyjas.
Związkowcy uważają, że to, co robi resort, to po prostu skłócanie pracowników z sędziami. A już obecnie stosunki między tymi grupami są mocno napięte. – – podnosi przewodnicząca związkowców.
Podobnie sprawę ocenia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.
– – mówi.
Dodaje, że KRS w każdej swojej opinii na temat kolejnych budżetów sądownictwa zwraca uwagę na to, że konieczne jest odmrożenie płac osób zatrudnionych w sądach.
–– puentuje sędzia Żurek.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu