Jeżeli nazwanie kogoś Markiem Aureliuszem choć trochę świadczy o nadziejach, jakie się z daną osobą wiąże, to prof. Zirk-Sadowski jest na dobrej drodze, by sprostać zadaniu.
Przecież został teraz cesarzem sądownictwa administracyjnego – żartuje jeden ze znajomych powołanego w zeszłym tygodniu prezesa NSA. I przyznaje, że choć Marek Zirk-Sadowski swoim drugim imieniem przesadnie się nie chwali (wystarczy mu zapewne tłumaczenie, że „Zirk” wymawia się przez „c”), to skojarzenie z rzymskim władcą i myślicielem jest jak najbardziej uzasadnione, bo w końcu chodzi o dwóch filozofów.
Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.