Firma, która dała wykonawcy pieniądze na to, by mógł zrealizować inwestycję będącą przedmiotem przetargu, nie może domagać się zapłaty bezpośrednio od zamawiającego – uznał sąd.
Przetarg dotyczył dostawy implantów ortopedycznych do warszawskiego szpitala. Jak zwykle postawiono w nim warunek dotyczący kondycji finansowej. Firma, która złożyła najkorzystniejszą ofertę, sama nie dysponowała kwotą pozwalającą jej na start w przetargu. Skorzystała z pomocy innej spółki, która zadeklarowała sfinansowanie dostawy. Obydwie firmy zawarły umowę o współpracy. Wykonawca startujący w przetargu zagwarantował w niej, że sam nie weźmie pieniędzy od szpitala, tylko zostaną one przekazane spółce, od której otrzyma finansowanie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.