Państwa unijne nie mogą odmówić prawa pobytu na swoim terytorium małżonkowi Europejczyka tylko dlatego, że jest on gejem – uznał Trybunał Sprawiedliwości UE.
Pochodzący z Rumunii Relu Adrian Coman poznał przyszłego męża, Amerykanina, w Nowym Jorku. Po kilku latach dostał pracę w europarlamencie i para przeprowadziła się do Brukseli. Tam też w 2010 r. wzięli ślub. Gdy kontrakt Comana się skończył, zwrócił się do rumuńskiego urzędu z pytaniem, jakie warunki musi spełnić jego mąż, aby uzyskać prawo stałego pobytu w kraju. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma takiej opcji, gdyż Rumunia nie uznaje małżeństw homoseksualnych. Partnerowi Comana przysługuje więc tylko trzymiesięczna wiza. Para złożyła więc do sądu w Bukareszcie pozew o dyskryminację ze względu na orientację seksualną w kontekście swobody przemieszczania się. Stamtąd skarga trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Jednak i on nie potrafił podjąć decyzji i uznał, że interpretacja pojęcia „małżonek” w dyrektywie o prawach obywateli UE i ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu (2004/38/WE) to zadanie TSUE.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.