Koszmarem każdego redaktora jest dziennikarz oddający teksty na ostatnią chwilę. Jedni mówią, że to przypadłość cechująca żurnalistów do ostatniej chwili cyzelujących każdą frazę.
Inni, że to domena niepoukładanych bałaganiarzy, którzy wszystko zostawiają na później w myśl zasady – jakoś to będzie. Tak czy inaczej przełożeni prośbą lub groźbą usiłują wyegzekwować dotrzymanie terminów. Jeden z redaktorów DGP , przygotowując wydanie specjalne , obiecuje nagrodzić wypiekami swojej żony dziennikarzy, którzy nie zawalą terminu.
Problem polega na tym, że biskupi organizujący Światowe Dni Młodzieży żon nie mają. Kuszenie rarytasami więc odpada. Dlatego w miarę, jak do lipcowej wizyty papieża Franciszka było coraz mniej czasu, coraz bardziej stawało się jasne, że organizacja imprezy potrzebuje turbodoładowania. To zapewnili posłowie w postaci spec ustawy, która wszystko uprości, przyspieszy, a w niektórych elementach – w ogóle umożliwi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.