Jerzy Stępień: Najpierw ustalmy, kim ma być sędzia

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńPAP / Marcin Obara
14 listopada 2017

Asesorzy mają prawo oczekiwać współdziałania władz w celu racjonalnego rozstrzygnięcia ich sprawy i wyjścia z impasu. Wystarczy, aby ci, którzy nawalili najbardziej, to jest parlament i prezydent, wspólnie zmienili w ustawie tylko jeden przepis – ten o powoływaniu przez ministra. Tylko czy o to nam chodzi?

Trudno nie współczuć absolwentom Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w związku z sytuacją, w jakiej się znaleźli całkowicie bez swojej winy. Trzeba jednak założyć, że jako ukształtowani już prawnicy mają całkowitą jasność swojej sytuacji prawnej, a przede wszystkim wątpliwej konstytucyjnie pozycji asesora. Bo jeśli nie, to trzeba byłoby uznać, że pomimo zakończenia aplikacji i zdania egzaminu sędziowskiego nie posiedli jeszcze umiejętności mierzenia się z trudnymi problemami prawnymi, z którymi w samodzielnym życiu zawodowym będą się spotykać co rusz.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.