Przewodniczący KRS: Przesłuchania kandydatów do Sądu Najwyższego to nie klasówka

paragraf, prawo
– Postępujemy dokładnie zgodnie z przepisami. Praca w zespołach jest pracą jawną, z tym że nietransmitowaną. Transmitowane są jedynie posiedzenia rady, co wynika z ustawy o KRS. Natomiast nie mogę zgodzić się z oceną, że praca zespołów jest utajniona czy niejawna, ponieważ jawność jest regulowana przepisami i ma swoje granice – mówił wczoraj przewodniczący KRS. ShutterStock
21 sierpnia 2018

Do jutra w Krajowej Radzie Sądownictwa potrwają przesłuchania osób, które zgłosiły swój akces do Sądu Najwyższego. Rada ma do zweryfikowania 195 kandydatur. Pierwotnie było ich 215, lecz postępowanie wobec 20 osób umorzono na skutek wycofania zgłoszeń bądź niespełnienia wymogów formalnych przez zainteresowanych. KRS zdementowała informacje jakoby wśród prawników, którzy zrezygnowali z ubiegania się o miejsce w Izbie Dyscyplinarnej SN, był Mariusz Muszyński, obecnie orzekający w Trybunale Konstytucyjnym.

W przeciwieństwie do przesłuchań kandydatów na ławników w SN (przeprowadzanych przez parlament) posiedzenia zespołów oceniającyh kwalifikacje osób ubiegających się o funkcję sędziego, nie są transmitowane w internecie. Przewodniczący rady, sędzia Leszek Mazur, poinformował wczoraj, że nie będą również udostępniane stenogramy z tych spotkań. Osoby zainteresowane będą mogły za to wystąpić, w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1330), o protokoły.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.