Niedopuszczalne są w UE przepisy, które nie pozwalają sądowi rozpatrującemu zarzut nieuczciwości klauzuli zawartej w umowie kredytu lub pożyczki zabezpieczonej hipoteką, na zawieszenie toczącego się własnym trybem postępowania egzekucyjnego. W ten bowiem sposób konsument, którego nieruchomość zostaje sprzedana, pozbawiony jest właściwej ochrony. W najlepszym razie dostaje on odszkodowanie, nie ma natomiast szans na zachowanie domu – orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Mohammed Aziz mieszkający z rodziną w Hiszpanii pożyczył w banku CatalunyaCaixa 138 tys. euro. Umowa zawarta przed notariuszem została zabezpieczona hipoteką na jego mieszkaniu. Spłaty zostały rozłożone na 33 lata. Roczna stopa automatycznie naliczanych ewentualnych karnych odsetek miała wynosić 18,5 proc., choć stopa odsetek ustawowych wynosiła wówczas w Hiszpanii 5 proc.
CatalunyaCaixa miał przy tym prawo uznać spłatę całości pożyczki za wcześniej wymagalną, gdyby upłynął któryś z umówionych terminów, a dłużnik opóźniał się ze spłatą kapitału lub odsetek. Nie miał przy tym obowiązku wysyłania upomnień ani prowadzenia negocjacji. Bank mógł też w razie sporu czy zajęcia nieruchomości sam wyliczyć należność klienta. I tak uczynił, kiedy po roku Aziz zaczął zalegać z pięcioma miesięcznymi ratami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.